SCP-5917

Information

Author: Piesollo
Rating: 7/7
Created at: Sun May 17 2026

Specjalne Czynności Przechowawcze

Pojemnik na zwój zawierający SCP-5917-2

SCP-5917-1 ma być przechowywany w standardowej komorze kriogenicznej na szczątki anomalne w Ośrodku 99 w celu jego konserwacji.

SCP-5917-2 ma być przechowywany w skrytce 32-12 w strzeżonej strefie magazynowej 1 ("Spętana Biblioteka") w Ośrodku 33.
SCP-5917-2 obecnie znajduje się w posiadaniu GoI-5917 "Różdżkarze". Fundacja kontynuuje próby namierzenia tych jednostek. Ich obecne miejsce przebywania pozostaje nieznane.

Opis

SCP-5917 jest zbiorczym oznaczeniem na dwa obiekty pozyskane z wysp Os Farallóns. Uważa się, że oba są powiązane z GoI-5917.

SCP-5917-1 to zwłoki wcześniej nieznanego gatunku ptaka. Zebrane dowody sugerują, że ciało należało do istoty określanej jako "Dwunasty Różdżkarz Kiradoru".

SCP-5917-2 to brązowy pergaminowy zwój zamykany w nieanomalnym srebrnym pojemniku. Stwierdzono, że próby rozwinięcia zwoju w całości kończą się niepowodzeniem, przy czym ilość nierozwiniętego pergaminu konsekwentnie pozostaje taka sama. Ze względu na to wierzy się, że obiekt jest nieskończenie długi. Wszystkie próby pozyskania próbek zwoju nie powiodły się, gdyż obiekt wydaje się być niemożliwy do rozdarcia.

Zwój zdaje się być swojego rodzaju mapą, zawierający ciąg spirali z różnymi podpisanymi punktami wzdłuż nich. Podpisy zmieniają się w zależności od ojczystego języka osoby, która trzyma zwój. Poszczególne podpisy odpowiadają znanym wymiarom.

Ilustracje na zwoju powodują silne zawroty głowy u osoby oglądającej. Użycie maski przeciw zagrożeniom poznawczym częściowo osłabia ich efekty.

Wypowiedzenie na głos nazwy jednego z zaznaczonych wymiarów przeniesie użytkownika do losowej lokacji wewnątrz tego wymiaru, gdzie zawsze panują zdatne do życia warunki dla gatunku użytkownika. Osoby, które wielokrotnie używały mapy twierdzą, że istnieją sposoby teleportacji do konkretnych miejsc przy użyciu "woli".

Długotrwałe korzystanie z SCP-5917-2 zmienia fizjologię użytkownika w formę zbliżoną do SCP-5917-1. Wydaje się również, że ciągłe stosowanie obiektu sprawia, że użytkownik nabywa znajomości w wielu nowych językach. Zaliczają się do nich również takie, wobec których Fundacja nie posiada żadnych przesłanek w swoich językowych bazach danych. Udokumentowanie tych języków wciąż trwa.

Zmiany wywoływane przez SCP-5917-2 pogłębiają się wraz z dalszym użytkowaniem.

Log pozyskania, 03.01.2020:

SCP-5917 został pozyskany z wysp Os Farallóns u wybrzeży małej rybackiej miejscowości San Cibrao w Hiszpanii. Mieszkańcy San Cibrao zgłaszali niezidentyfikowaną łódź cumującą przy wyspach przez kilka dni i kontaktowali się z władzami w poszukiwaniu wyjaśnień.

Zespoły pozyskujące Fundacji zbadały miejsce i stwierdziły, że w odkrytej łodzi wiosłowej znajdowało się gnijące ciało ptasiej istoty mierzącej około 2,4 metrów wysokości od stóp do głowy (dalej określane jako SCP-5917-1). Istocie najprawdopodobniej zadano wiele ran kłutych przed śmiercią.

W momencie odkrycia przednie szpony istoty były zaciśnięte na SCP-5917-2.

Raport z incydentu 05.02.2020

Szkic personelu medycznego przedstawiający morfologię dłoni badacza Barnesa. Warto zauważyć, że ich wygląd był niemal identyczny do tych należących do SCP-5917-1.

Badacz Barnes analizował SCP-5917-2 przy pomocy maski przeciw zagrożeniom poznawczym, gdy zaskoczony na głos odczytał frazę "Pajęczy Skarbiec".

Natychmiastowo został przeniesiony do Wymiaru 12-a-3-b.

Notatka: Wymiar 12-a-3-b

Wymiar 12-a-3-b to niedawno odkryty wymiar złożony z systemu podziemnych tuneli zawierających duże ilości skradzionych przedmiotów i ludzi (żywych i martwych). Przedmioty te są ściągane do wymiaru przez grupę olbrzymich pół-rozumnych pajęczaków, zdających się korzystać ze wciąż nieznanej metody podróży międzywymiarowych.

MFO Sigma-2 ("Corn Watchers") odkryło ten wymiar dnia 01.01.2020 w trakcie badania serii zaginięć w obszarze wiejskim Minnesoty. Formacja odkryła wówczas zbiór wielkich podziemnych jam podobnych do tych wykopywanych przez pajęczaki z rodziny Ctenizidae, potocznie nazywanych "pułapkowcami".

Choć pomiary georadarowe nie wykazały obecności jaskiń, przeprowadzone na jamach badania ujawniły, że stanowią one część rozległej, stale zmieniającej się sieci tuneli zamieszkanej zarówno przez gatunek olbrzymich pajęczaków, jak i ich ofiary. Z nieznanej przyczyny spora część ofiar była pozostawiana przy życiu i nie była w żaden sposób unieruchomiona. Wewnątrz jam znaleziono również pokłady przypuszczalnie losowych przedmiotów.

Wewnątrz tuneli odkryto przedmioty o dużej wartości pieniężnej, których zaginięcia były wcześniej zgłaszane policji stanowej Minnesoty. Zakłada się, że to pajęczaki są odpowiedzialne za ich obecność w tunelach, choć do tej pory nie zaobserwowano, jak istoty wykradają te przedmioty.

Dyskusje nad potencjalnymi metodami przeprowadzania misji poszukiwawczych i ratunkowych wewnątrz rzeczywistości wciąż trwają.

Badacz Barnes pojawił się w relatywnie spokojnej części wymiaru, jednakże spanikował, gdy dosłyszał pająkowatą istotę zmierzającą w jego stronę.

Najpierw podjął próbę samoobrony przy użyciu wydobytego krzesła barowego jako improwizowanej broni, po czym zdał sobie sprawę ze sposobu działania SCP-5917-2. Trzymając zwój, wypowiedział na głos słowo "dom" jako miejsce docelowe, po czym przeniósł się do naszego wymiaru. Po powrocie obie dłonie Badacza Barnesa były całkowicie pozbawione skóry i obie nie posiadały małego palca.

W chwili powrotu badacz wciąż trzymał w dłoniach zarówno SCP-5917-2, jak i krzesło barowe. Podczas gdy to drugie było pokryte krwią badacza, SCP-5917-2 nie nosiło na sobie żadnych jej śladów.

Dłonie Badacza zagoiły się w ciągu następnych trzech dni, choć jednocześnie przybrały inną morfologię.

Log przesłuchania, 10.02.2020:

Dyrektor Nakamura: Agencie Briggs, czy możesz, proszę, powtórzyć swoją prośbę?

Agent Briggs: Tak jest. Chciałbym użyć SCP-5917-2 w ramach akcji ratunkowej mającej na celu odzyskanie agenta White'a.

Dyrektor Nakamura: Dla jasności, Agencie Briggs, czy pamiętasz co się stało z Agentem Whitem?

Agent Briggs: W trakcie naszej eksploracji Wymiaru 12-a-3-b zostaliśmy otoczeni przez pająki. Agent White odwrócił ich uwagę, aby reszta z nas mogła uciec. Jego samego określono jako zaginionego w akcji.

Dyrektor Nakamura: I jesteś świadom tego, co stało się z Badaczem Barnesem, prawda? I że aktualnie nie ma sposobu na przywrócenie jego poprzedniej formy?

Agent Briggs: Tak, jestem tego świadom.

Dyrektor Nakamura: Jesteś również świadom, że w trakcie rekonwalescencji Badacza Barnesa umieszczono pod narkozą, bo nie mógł przestać krzyczeć?

Agent Briggs: Czy mogę mówić swobodnie?

Dyrektor Nakamura: Zezwalam.

Agent Briggs: Cóż… Po prostu oferuję zrobić to, co zrobiłby każdy dobry żołnierz na moim miejscu. Może i nie jestem specjalistą, ale jeśli Barnesowi udało się wyciągnąć krzesło, być może mi się uda wyciągnąć Gerry'ego…
I wiem, że Gerry oddałby w cholerę więcej, niż swoje ręce, by mnie ocalić. Wątpię, bym mógł sobie wybaczyć, gdybym go chociaż nie spróbował odnaleźć.

Przez dłuższą chwilę panuje cisza.

Dyrektor Nakamura: Nie wyrażam na to zgody bez pełnej ewaluacji psychologicznej.

Agent Briggs: Dziękuję.

RAPORT KOŃCOWY OPERACJI RATUNKOWEJ:

KRYPTONIM OPERACJI: WAYFINDER

PRZEWODNICZĄCY OPERACJI: DYREKTOR USKE NAKAMURA

DOWÓDCA POLOWY: AGENT ROGER BRIGGS

ODZYSKANI AGENCI: 0

ODZYSKANI CYWILE: 6

ODNIESIONE OBRAŻENIA: PRZEWIDZIANA TRANSFIGURACJA

Ewaluacja psychologiczna, 20.02.2020:

Doktor Thompson: Ma pan świadomość, że nie ma pan żadnego obowiązku podejmować się tego, co pan proponuje. Agentka Singh-

Agent Briggs: Z całym szacunkiem Doktorze, Penny ma serce na właściwym miejscu, ale jest wciąż zielona. Poza tym jest młoda i obiecująca. Już lepiej wysłać takiego starego wygę, jak ja, niż kogoś, kto pewnego dnia mógłby kierować całym MFO.

Doktor Thompson: Agencie Briggs, był pan raniony w akcji. Mógłby pan odejść na emeryturę w tej chwili z racji całkowitej niepełnosprawności.

Agent Briggs: Dobrze wiesz doktorku, że cała ta sytuacja wcale mnie nie rajcuje. No ale też nie nazwałbym siebie inwalidą, ba, moja lokata w rankingu na strzelnicy jeszcze nigdy nie była tak wysoko.

Doktor Thompson: To samo w sobie mogłoby budzić obawy.

Agent Briggs: Posłuchaj, tam na dole są ludzie, którzy do teraz przeżyli i zbudowali cały obóz. To są twarde sztuki. Do tego przyrzekli, że będą mieli oczy szeroko otwarte na Agenta White'a. Prawda jest taka, że jestem najlepszą szansą Gerry'ego na wydostanie go z tamtej nory. Przy okazji mógłbym nawet wydostać paru cywili więcej.

Doktor Thompson: Cieszy mnie, że po swoich doświadczeniach zachował pan swoją empatię, ale czy jest pan pewien, że może pan pozostać obiektywny w tej misji? Ma pan w niej osobisty interes.

Agent Briggs długo wzdycha, dudniąc szponami o blat stołu do przesłuchań.

Agent Briggs: Jeśli twierdzicie, że lepiej będzie wysłać Penny, zrozumiem to. Przede wszystkim jestem żołnierzem; wiem, jak wypełniać rozkazy, ale moje osobiste zdanie już znacie.

Doktor Thompson: W porządku… Ma pan pojęcie, że nie wiemy, co ponowne wystawienie na działanie mapy może zrobić, prawda?

Agent Briggs: Moglibyście to przecież sprawdzić na mnie. Kurwa, może od tego wrócą mi włosy na głowie czy coś i wyświadczycie mi tym przysługę… Ale jestem gotów postawić swoje życie na szali, jeśli będzie to konieczne. Na tym polega bycie w MFO.

Doktor Thompson: … no dobrze.

RAPORT KOŃCOWY OPERACJI RATUNKOWEJ:

KRYPTONIM OPERACJI: DISCOUNT SHOPPING

PRZEWODNICZĄCY OPERACJI: DYREKTOR USKE NAKAMURA

DOWÓDCA POLOWY: AGENT ROGER BRIGGS

ODZYSKANI AGENCI: AGENT GERALD WHITE

ODZYSKANI CYWILE: 3

ODNIESIONE OBRAŻENIA: POMNIEJSZE RANY SZARPANE NA PLECACH AGENTA WHITE'A, PRZEMIANA STÓP AGENTA BRIGGSA W SZPONY, POJAWIENIE SIĘ PIÓR NA RAMIONACH AGENTA BRIGGSA.

Log przesłuchania Agentki Penelopy Singh, 27.02.2020:

Agentka Singh: Na początku chciałabym zaznaczyć, że Agent Briggs zawsze ukazywał obraz wzorowego żołnierza. Nie mam żadnego powodu, żeby wierzyć, że miał on jakikolwiek zamiar zaszkodzić Fundacji, jej celom czy normalności.

Dyrektor Nakamura: Darzę Agenta Briggsa wielkim szacunkiem, tak samo jego dokonania w trakcie służby. Ale jeśli masz mi coś do zgłoszenia…

Agentka Singh: Tak, mam, tylko że… On mówi do siebie przez sen w barakach.

Dyrektor Nakamura: Koszmary nocne nie są-

Agentka Singh: On nie mówił po angielsku. On nie zna żadnego innego języka… a przynajmniej nie do teraz. Nie mogłam rozpoznać większości z nich, ale na pewno powiedział coś w łacinie.

Dyrektor Nakamura: I co takiego powiedział?

Agentka Singh: … "Z niewyjaśnionego nic nie powstaje".

Na chwilę zapada cisza.

Dyrektor Nakamura: Rozumiem. Przyjrzymy się sytuacji. Dziękuję za zgłoszenie, agentko.

Zapis wstępnych notatek badawczych na temat Agenta Briggsa

Ramię Agenta Briggsa po drugim użyciu SCP-5917-2.

"Raportuje Dr Hoffstead w dniu 27.02.2020. W związku ze zgłoszeniami nietypowych nocnych zachowań, Agent Briggs został skierowany na dodatkowe badania."

"Pióra na jego ramionach nieznacznie się wydłużyły i spostrzeżono drobne zmiany w budowie stawów."

"Agent Briggs nabył zdolność mowy w przynajmniej 5 językach, które Fundacja zdołała zidentyfikować i paru kolejnych, przy których okazało się to niemożliwe."

"Pod względem psychologicznym, Agent Briggs zgłaszał niepokój w związku ze swoim obecnym stanem. Podzielał nasze obawy co do zmian w jego umysłowości i zauważył, że przy ostatnim użyciu SCP-5917-2 uczucie mdłości zdawało się mniej dotkliwe i po przeniesieniu pojawił się bliżej zamierzonej lokacji."

"Nie zanotowano żadnych innych zmian w umysłowości."

"Badania będą kontynuowane."

Log odprawy Agenta Briggsa, 15.02.2020:

Agent Briggs: Chciał pan się ze mną widzieć, dyrekto-

Agent Briggs przerywa i staje na baczność po zauważeniu obecności O5-6. (Obaj mieli już ze sobą styczność podczas innej misji.)

O5-6: Spocznij, Briggs.

Dyrektor Nakamura: Agencie… Nie chcę tego wymagać od ciebie, ale mamy dla ciebie zadanie.

O5-6: Mniej więcej dwadzieścia minut temu te głąby z GOC wdały się w walkę z Ręką Węża wewnątrz przestrzeni pozawymiarowej znanej jako Biblioteka Wędrowca. Pluton członków MFO Sigma-3 zbierał tam dane wywiadowcze i obecnie jest przygwożdżony przez wymianę ognia.

Dyrektor Nakamura: Nie mamy pewności, czy będziesz nawet w stanie znaleźć ich dokładną pozycję.

O5-6: Jednocześnie nie mamy żadnego innego sposobu na ocalenie ich.

Na chwilę zapada cisza.

Agent Briggs: Gdzie jest mapa?

RAPORT KOŃCOWY OPERACJI RATUNKOWEJ:

KRYPTONIM OPERACJI: AS THE CROW FLIES

PRZEWODNICZĄCY OPERACJI: O5-6

DOWÓDCA POLOWY: AGENT ROGER BRIGGS

ODZYSKANI AGENCI: 12

ODZYSKANI CYWILE: 0

ODNIESIONE OBRAŻENIA: TRZEJ AGENCI ZABICI W AKCJI. DWAJ ODZYSKANI W STANIE KRYTYCZNYM. RANA POSTRZAŁOWA W BARKU AGENTA BRIGGSA W WYNIKU BRATOBÓJCZEGO OGNIA. CIAŁO AGENTA BRIGGSA PRZYBRAŁO FORMĘ IDENTYCZNĄ DO SCP-5917-1, NIE WYMAGA LECZENIA.

UTRACONE PRZEDMIOTY: SCP-5917-2, SZCZEGÓŁY W RAPORCIE INCYDENTU.

Raport incydentu, 15.02.2020:

Nagranie z kamery bezpieczeństwa przestawia Agenta Briggsa leżącego i krwawiącego na podłodze. Jego głowa jest teraz zbliżona do tej u sępnika różowogłowego. Jego ciało znacznie się wydłużyło i przybrało dodatkowe upierzenie.

Jego niezraniony lewy przedni szpon jest zaciśnięty na SCP-5917-2.

Jego głos jest zbolały i bardziej nosowy. Dziób agenta delikatnie się porusza wraz z wypowiadanymi słowami.

Agent jest otoczony przez ocalałych i celujących do niego członków MFO Sigma-3.

Agent Briggs: Medyka… Mamy rannych!

Agent Grimes (MFO Sigma-3): Stul dziób! Gdzieś ty nas zabrał i kim jesteś? Czym ty w ogóle jesteś?

Dyrektor Nakamura: Agenci, macie opuścić broń w tej chwili!

Dyrektor Nakamura i Agent White wchodzą w pole widzenia kamery wraz z grupą medyków. Medycy zaczynają zajmować się rannymi. Zespół przypisany Agentowi Briggsowi waha się przed podejściem bliżej.

Dyrektor Nakamura: To jest Agent Briggs. Pomóżcie mu teraz!

Medycy zaczynają opatrywać Agenta Briggsa. Agenci MFO Sigma-3 opuszczają broń.

Agent White: Tak lepiej. Jesteście teraz w Ośrodku 33. Podziękujcie Briggsowi, że zdołał ocalić wasze żałosne tyłki.

Agent Grimes (MFO Sigma-3): Co…? Jak my tu-

Dyrektor Nakamura: Wyjaśnimy to wam niedługo. A teraz gdybyście-

Słychać głośne chrząknięcie. Wielka, wcześniej niezauważona sępopodobna istota ubrana w elegancką suknię i melonik wchodzi w pole widzenia kamery.

Warto nadmienić, że z pasa istoty zwisa obiekt zdający się być kolejną instancją SCP-5917-2.

Nieznana istota: Dyrektorze, czy mogłabym poprosić o pańską chwilę?

Każda broń palna w pomieszczeniu zwraca się w stronę istoty.

Istota wznosi szpony do góry w geście pojednawczym.

Nieznana istota: Nie ma po co zniżać się do przemocy. Proszę mi wybaczyć, ale obawiam się, że muszę pożyczyć pańskie pióro, Dyrektorze.

(Dyrektor wznosi jedną brew.)

Dyrektor Nakamura: … Czym ty jesteś?

Nieznana Istota: Czarującą damą, która chciałaby pożyczyć na parę minut pańskie pióro do dyktowania. Żeby było jasne, chcę je pożyczyć ze zwykłej uprzejmości. Może mi pan go albo użyczyć, albo nigdy nie być do końca pewnym tego, co się wydarzy w ciągu następnych paru minut. Wybór należy do pana.

Dyrektor Nakamura: … Czemu miałbym ci ufać?

Nieznana istota: Ależ dlatego, że jestem reporterką! Do tego taką, która poświęciła większość swojego klasycznego piękna w poszukiwaniu nieśmiertelnego piękna prawdy. Nie łatwo jest zostać Różdżkarką, jak pan dobrze wie. Wracając do pióra…

Po chwili ciszy Dyrektor Nakamura przekazuje istocie swoje pióro.

Nieznana istota: Wybornie! Za chwilkę wrócimy.

Istota i Agent Briggs znikają.

KOMUNIKAT BEZPIECZEŃSTWA:

Poniższe nagranie pochodzi z ukrytego dyktafonu w piórze Dyrektora Nakamury.

Dołożono wszelkich starań, aby zweryfikować autentyczność nagrania.

Nagranie nie zdaje się być w jakikolwiek sposób zmodyfikowane, w tym cyfrowo lub magicznie.

Teoretyzuje się, że nieznana istota "pożyczyła" pióro nagrywające Dyrektora Nakamury specjalnie, aby pozwolić Fundacji na weryfikację nagrania.

Anomalna natura nagrania, jak i jego transkrypcji, wydaje się podlegać fundamentalnym i naturalnym właściwościom wszechświata.

Nie ustalono jeszcze jakiego rodzaju zagrożenie te właściwości mogą stanowić.

Nagranie pozyskane z pióra Dyrektora Nakamury:

Różdżkarka: Och, wspaniale, jest w pełni naładowany. Z tej strony Czwarta Różdżkarka Chelonu i wybrana arbiterka naszego zacnego cechu. Jestem autorką wielu wyśmienitych artykułów na łamach naszej Gazety, którą można otrzymać w Bibliotece Wędrowca lub w dowolnym innym miejscu sprzedającym porządne czasopisma międzywymiarowe. Aby pomóc rozwiać wszelkie wątpliwości płynące ze strony Carteru, chciałabym podkreślić, że wyraźnie powiedziałam porządne czasopisma międzywymiarowe. Nie zgadzamy się na waszą korporacyjną propagandę i nadal nie jesteśmy zainteresowani pokazywaniem waszych reklam.

Agent Briggs: Gdzie my jesteśmy? Co ty zro- Uch…

Różdżkarka: Radzę napić się herbaty, skarbeńku. Przyspieszy to twój powrót do zdrowia. Pojedyncza rana postrzałowa jak ta nie powinna ci wyrządzić żadnych trwałych szkód, ale nie ma co czekać dwa dni, aż się sama zasklepi.

Agent Briggs: Ja… Nie trzeba, dziękuję. Moi bracia-

Różdżkarka: Twoi towarzysze będą żyć. Dotarłeś do nich na czas, a wasi medycy dysponują takimi środkami, że powinno ich postawić na nogi w trymiga. Przykro mi z powodu tych, których straciłeś. Sama niedawno straciłam brata i wiem, jakie to musi być dla ciebie bolesne.

Agent Briggs: Nie waż się… porównywać czymkolwiek to, kurwa, było do-

Różdżkarka: Panie Briggs, prosiłabym o nie znieważanie mojego bractwa. My też ryzykujemy wszystkim dla ratowania innych. Mogę pana zapewnić, że Dwunasty Różdżkarz Kiradoru wielokrotnie narażał swoje życie i zdrowie, aby dostarczać wiedzę ludom całego multiwersum. Wielu agentów Pustki padło z jego szponów, a jeszcze więcej z jego słów.

Agent Briggs: Więc co on robił w Hiszpanii?

Różdżkarka: Ach, wreszcie zadajemy właściwe pytania, czyż nie? Ulepimy z ciebie jeszcze prawdziwego uczonego! Niestety na tę informację będziesz musiał zaczekać do wydania audytu wewnętrznego Gazety za trzydzieści siedem lat. W tej chwili nie jest to też temat szczególnie dla nas istotny.

Agent Briggs: A więc co jest istotne, o Pani Miss Doskonałości?

Różdżkarka: Co jest istotne dla naszej rozmowy to to, że obecnie trzymasz mapę mojego brata i udowodniłeś ponad wszelką możliwość, że jesteś jej godzien. Pozostaje pytanie, czy ty jej chcesz?

Agent Briggs: … Zakładam, że bycie wstrętnym sępowatym potworem to nie jedyny obowiązek, jaki by się z tym wiązał?

Różdżkarka: Nie zgodziłabym się z definiowaniem nas jako "wstrętnych", mój drogi. Nie to piękne, co piękne, ale to, co się komu podoba. Ja osobiście bardzo polubiłam nietypowe piękno tej formy, która pozwala przeżyć tak wiele trudów w takich wielu różnych warunkach. Ale przyznam, masz rację, że forma ta narzuca pewien dystans między tobą, a innymi ludźmi. Ten dystans i ból związany z przemianą to cena, jaką płacisz za wykazanie swojej determinacji.

Agent Briggs: Determinacji do czego?

Różdżkarka: Do ratowania żyć i perspektyw przed utraceniem ich na zawsze w Pustce. Udowodniłeś ponad wszelką wątpliwość, że jesteś zdolny do tego pierwszego, ale twój brak oddania wobec tego drugiego mnie martwi.

Agent Briggs: Moje oddanie wobec perspektyw?

Różdżkarka: Dokładnie. Ta… Jak wy to nazywacie? Terapia amnezyjna? Uch, cóż za łamaniec dla waszych transkrybentów. W każdym razie nie miałeś żadnych obiekcji przed wymazaniem wspomnień i perspektywy tych "cywili", których ocaliłeś. W naszej organizacji tego typu działania podejmujemy tylko w najcięższych możliwych przypadkach.

Agent Briggs: Przyrzekłem swoje życie obronie Normalności. Poza tym te wspomnienia nie przyniosłyby im niczego poza cierpieniem.

W tle słychać delikatne westchnienie.

Różdżkarka: Jeśli nie wyciągniesz niczego innego z tej rozmowy, wiedz chociaż, że bolesne wspomnienia są wartościowe. Gdy dobrze się je zrozumie, mogą dodać ci siły i zbliżyć do tych, którzy cierpią.

Agent Briggs: … Rozumiem to, ale wciąż zamierzam trzymać się mojej przysięgi.

Różdżkarka: Pewnie, że tak… Równie dobrze mogłabym próbować to tłumaczyć Mekhanicie albo jednemu z Nälkä. W każdym razie wiedz, że przynajmniej zasłużyłeś na mój szacunek. Być może jeszcze zmienisz zdanie za parę tysięcy lat. Czy powinnam cię już odesłać do Dyrektora?

Agent Briggs: Myślę… że tak będzie najlepiej.

Różdżkarka: Dobrze zatem. U mnie twoja mapa będzie bezpieczna. Byłbyś taki cudowny i zwrócił długopis ode mnie?

KOMUNIKAT BEZPIECZEŃSTWA:

Uznano, że żadne formalne czynności przechowawcze wobec Agenta Briggsa nie będą konieczne.

On jest jednym z naszych.


Unless otherwise stated, the content of this page is licensed under Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License.