Information

Fotografia archiwalna SCP-992 z miejsca pozyskania.
Name: Posłaniec Gai
Author: wanna-amigo
Rating: 2/2
Created at: Thu Sep 19 2019
Identyfikator podmiotu: SCP-992
Klasa podmiotu: Euclid
Specjalne Czynności Przechowawcze
SCP-992 znajduje się w pomieszczeniu przechowawczym humanoidów, zlokalizowanym w skrzydle obiektów Euclid Ośrodka 77. Pomieszczenie nie posiada okien ani naturalnego oświetlenia. W celi umieszczono kilka roślin doniczkowych, których opieką zajmuje się personel. SCP-992 ma prawo do składania próśb o określone rośliny, tak długo, jak będą one łagodnej natury. Wszelkie inne prośby złożone przez SCP-992 mają być odrzucone. Zwierzęta mogą być wystawione na SCP-992 w kontrolowanych warunkach, w celach testowych. Komunikacja z SCP-992 jest zabroniona i każda osoba, u której wykaże się komunikację z SCP-992 zostanie poddana ewaluacji anomalnej. Nie należy używać personelu klasy D do testowania SCP-992.
Opis
SCP-992 to starszy australijski mężczyzna pochodzenia etnicznego Pitjantjatjara, wysokości 1,2 metra i o wadze 95 kg. SCP-992 twierdzi, że ma pomiędzy 57-71 lat; jednakże w ciągu 65 lat od zabezpieczenia obiektu ten nie okazał oznak starzenia się. SCP-992 będzie podejmował konwersacje z osobami, które wejdą do jego pomieszczenia przechowawczego. Rozmowy te zwykle składają się z tematów opisujących jego niepotwierdzone zdolności prorocze i będzie on angażować wizytującego w debaty filozoficzne.
Kiedy zostanie sam SCP-992 będzie próbował rozmawiać z różnego rodzaju florą lub fauną i okazjonalnie będzie twierdził, że podczas rozmowy z nimi otrzymał prorocze wizje. Rozmowy te zwykle trwają kilka godzin, gdzie SCP-992 prowadzi jednostronną konwersację z organizmem, z którym rozmawia. Jeżeli SCP-992 zostanie zapytany o tematy rozmów, często będzie nawiązywał do niejasnych zdarzeń naturalnych, które nie miały miejsca; utrzymuje on również twierdzenie, jakoby przewidział różne, powszechne i znane katastrofy naturalne. Jest to jednak niepotwierdzone.
Kiedy SCP-992 będzie mógł zaobserwować dowolne zjawisko pogodowe, zmieni się postrzeganie osób obserwujących SCP-992. Osoby te zobaczą nietypową i bezsensowną pogodę i aktywności meteorologiczne. Efekt ten utrzyma się 10-30 minut po tym, jak dane osoby przerwą obserwowanie SCP-992. Podczas wpływu osoby nie będą w stanie zwracać się do siebie bądź innych po imieniu.
Obserwacje osób pod efektem SCP-992
Siedzieliśmy na kanapie ute1, relaksując się. Nic się nie działo ani nic, tylko po prostu prowadzenie po chwili staje się nudne. Wtedy zauważyłem tego czarnego ziomka idącego drogą. Nie miał na sobie butów ani nic, a jego stopy wyglądały tragicznie. Miałem się go spytać, czy wszystko w porządku, ale spadła na mnie kropla. Zobacz, środek Outbacku, bez chmur czy czegokolwiek.Odwróciliśmy się, aby obczaić Abo, a on wskazuje na górę. Popatrzyłem na niego przez chwilę, a potem tam, gdzie wskazywał. Była tam biała… czarna chmura. Trudno wyjaśnić… trudno opisać… ale spróbuj wyobrazić sobie chmurę, która owinęła się jak kocem cieniem, który rzuca na ziemię. Wyglądało, jakby utrzymywało w cieple życie. Jakoś wtedy spadła kolejna kropla i zaczęło palić.
Wyglądały jak krople deszczu, poza tym, że były rdzawe. Jakby ktoś jeździł zdezelowanym ute po owiniętej chmurze. Wyglądały na gorące i kiedy uderzały, to paliło — nie jak nagłe palenie gorącem, raczej jak stare oparzenie, coś jak po chodzeniu po pustyni przez całe życie. Głęboko w skórze. Tak naprawdę nigdy nie przechodzi… czasami zapominasz, myślisz, że przeszło. A gdy o tym myślisz, to zaczyna swędzieć. Bardzo. Kiedy podrapiesz, to wypełzają słońce, czas i starość.
Szybko zwialiśmy, nie chcieliśmy tam po tym być. Nie wiem, czy on to spowodował, czy ostrzegał nas przed tym, ale wiedział. Widziałeś to w jego zmarszczkach i zrogowaciałych płatach skóry… wiedział dokładnie, co się dzieje.
SCP-992 został znaleziony w małej wiosce w pobliżu obszaru Alice Springs, Australia Centralna, po tym, jak raporty dotyczące efektu SCP-992 dotarły do agentów stacjonujących w tym obszarze. Dochodzenie przeprowadzone w wiosce, z której pochodziły te raporty, wykazały, że SCP-992 osiągnął pozycję przywódcy wioski, twierdząc, że ma boski wpływ na życie mieszkańców i otaczającego ich świata. Po zademonstrowaniu swoich zdolności agentom SCP-992 został zabezpieczony. Świadkom rozdysponowano środki amnezyjne i rozpowszechniona została historia przykrywkowa przedstawiająca SCP-992 jako szarlatana.
Raport z incydentu #992-C 17.01.1949: Pracownik poziomu 1 zaobserwował konwersację SCP-992 z drzewem eukaliptusowym. Zapytany o konwersację obiekt odpowiedział "Była (eukaliptus) pogrążona w depresji i trudna do nazwania. Nie byłem w stanie w pełni namalować obrazu."
Personel zaobserwował, że drzewo eukaliptusowe zmarło kilka dni później.
Dodatek 992-A
Przesłuchiwany: SCP-992
Przesłuchujący: Dr Boyd
<Początek logu>
Dr Boyd: … Kiedy stałeś się tego świadom?2
SCP-992: Zakopywaliśmy ich. Wszystkich, którzy zmarli. To był rok śmierci i utrata tak wielu imion obniżyła nadzieje. Nie mieli już imion, byli tylko ciałami. Ale mogłem ich zobaczyć. Były tam też nadal imiona, ciągle przyczepione do ciał. Sięgnąłem i dotknąłem je… i wtedy moje imię też tam było i mogłem ich usłyszeć.
Dr Boyd: Co się potem stało?
SCP-992: Ktoś tam miał prawdziwe imię przed tym, ale zmienił je na mnie. Teraz widzę imiona i skąd pochodzą fragmenty nici trzymającej razem świat. Wszystko idzie w górę.
Dr Boyd: "Prawdziwe" imię?
SCP-992: Twoje prawdziwe imię to [ZMIENIONO] Boyd.3 Nie wiem, jakie było twoje imię wcześniej, ale to jest obecne i zawsze takie będzie.
Dr Boyd: Nie rozumiem.
SCP-992: Złap mnie za ręce… (gestykuluje obiema dłońmi) i pozwól przeznaczeniu pociągnąć w tą stronę, w którą zechce. Obojętnie, czy tam, w chmurze czy tu z ludźmi, mogę to zobaczyć.
Dr Boyd: (Cisza)
SCP-992: Unoszą się do południowego nieba. Pomogłem związać je razem.
Dr Boyd: … co masz na myśli?
SCP-992: Widziałeś kiedyś światło słoneczne tańczące ze swoimi braćmi nad zimną pustynią?
Dr Boyd: Odnosisz się do zorzy australijskiej?
SCP-992: Jeżeli tak ją nazywasz, tak. Mogę kontynuować i nazwać więcej rzeczy, które stworzyłem.
Dr Boyd: … w porządku. Myślę, że wystarczy.