Information

Próba stworzenia ręcznie narysowanej mapy, najwyraźniej sporządzonej z pamięci. Miejsce pobytu autora jest nieznane.
Name: "Gasimy Światła"
Author: LisMatis
Rating: 5/5
Created at: Sat Nov 08 2025
SURVIVAL DIFFICULTY: Pending
🔶 Safety Undetermined
🔶 Unsecured
🔶 Presence of Entities Undetermined
Poziom 6 jest siódmym poziomem Backrooms.
Opis
Niewiele wiadomo o rzeczywistej strukturze Poziomu 6, ponieważ poziom ten jest całkowicie pogrążony w ciemności. Poziom nie jest oświetlony, a źródła światła wprowadzone do poziomu nie pełnią żadnej funkcji. Nawigacja na Poziomie 6 odbywa się jedynie poprzez wyczuwanie drogi w ciemności, co ujawniło, że poziom ten składa się z pozornie niekończącej się serii wąskich korytarzy wykonanych z gładkiego, zimnego materiału (prawdopodobnie betonu).
Oprócz tego, że Poziom 6 jest stale zaciemniony, panuje w nim również niesamowita cisza, podobna do tej w dźwiękoszczelnych pomieszczeniach. Eksploracja Poziomu 6 oznacza poddanie się powolnej podróży przez całkowitą ciemność, całkowitą ciszę oraz całkowitą izolację. W związku z tym większość osób, które spędziły więcej niż kilka minut na Poziomie 6, zgłaszało uczucie paranoi, strachu, niepokoju i narastającego napięcia spowodowanego nieznaną naturą tego, co może kryć się w otaczających ich ciemnościach. Kilku świadków zgłaszało również sporadyczne halucynacje słuchowe, takie jak odgłosy szurania, oddychania lub szeptu. Osoby, które spędziły dłuższy czas na Poziomie 6, pamiętają uczucie, jakby były jedynymi, którzy nie widzą.
Poziom 6 jest powszechnie uważany za jeden z najniebezpieczniejszych początkowych poziomów w Backrooms. Natomiast badania wykazały, że jak dotąd nie znaleziono żadnych bytów na tym poziomie. Mimo to niewiele osób opuszcza Poziom 6. Przyczyna tego stanu rzeczy nie jest znana.
Bazy, Posterunki i Społeczności
Plotki głoszą, że istnieje posterunek o nazwie Najcichszy Pokój Świata. Jest to rzekomo nieokreślony korytarz na Poziomie 6, w którym przebywa jedna osoba, twierdząca, że odkryła włącznik światła. Wszelkie próby rozmowy z tą osobą kończą się niepowodzeniem, ponieważ nieustannie błaga ona wędrowców, aby przełączyli mniemany przełącznik. Wędrowcom, którzy odkryją tę placówkę, jeśli istnieje, zaleca się, aby nie włączali światła.
Mimicry
Jest to społeczność składająca się z około czterech osób, które twierdzą, że przystosowały się do ciemności Poziomu 6. Każda z tych czterech nieznanych osób wykazała się zdolnością do perfekcyjnego naśladowania każdego usłyszanego dźwięku, w tym ludzkich głosów. Należy unikać tej społeczności w miarę możliwości; jej członkowie zdają sobie sprawę z zagrożenia, jakie stanowią.
Wejścia i Wyjścia
Na Poziom 6 można się dostać przez kotłownię na Poziomie 5. Inne wejście znajduje się blisko Bazy Omega na Poziomie 4. Nie odkryto jeszcze żadnych innych wejść. Odkrywcom zaleca się wykorzystanie kotłowni jako bazy operacyjnej i częste powracanie do niej.
Wyjścia
Wystarczająco głęboka eksploracja Poziomu 6 może doprowadzić do schodów prowadzących w dół na Poziom 7. Najłatwiejszym sposobem na znalezienie tej klatki schodowej jest wsłuchanie się w cichy szum fal. Zboczenie z właściwej drogi w nieokreślonym miejscu poziomu może zablokować dostęp do Poziomu 7 i, co więcej, wejścia z powrotem na Poziom 5. Znalezienie rzadkich, dużych metalowych drzwi, które są niezwykle zimne w dotyku, doprowadzi do Poziomu 129. Dodatkowo przypadkowe potknięcie się o przewód może zaprowadzić na Poziom 6.1.
Archiwa
Kilka dni temu widziałem kogoś, kto wybiegł z wejścia na Poziom 6. Cóż, „wybiegł” to mocne słowo. Wytoczył się. Nie miał lewego oka, trzymał się za klatkę piersiową, a jedna z jego nóg była okropnie złamana i ciekła z niej krew. Wyglądał, jakby nie powinien żyć… i sądząc po tym, co mówił, sam też tak uważał.
Powiedział, że został zaatakowany. To było oczywiste, ale charakter tego czegoś, co go zaatakowało, był dla mnie szczególnie niepokojący. Cokolwiek to było, krzyczało, żeby się od tego odsunął, po czym przygwoździło go do ziemi i zaczęło drapać. Powiedział, że czuł, jakby to były ludzkie palce oraz że to wydawało ludzki głos.
Nie wiem, gdzie on teraz jest. Jacyś agenci M.E.G. zabrali go, żeby opatrzyć mu rany. Może przeżył. Może nie. Ale widok tego faceta wychodzącego z tego poziomu w takim stanie… Nadal o tym myślę. Nie powinno być żadnych bytów, czyż nie?
Wyobraź to sobie. Znajdujesz się w ciemnym pomieszczeniu. Nie możesz niczego ujrzeć, nic nie słychać… cholera, nawet nie wiesz, z czego jest ono zrobione. Wyobraź sobie, że jesteś tam przez jakiś czas, powiedzmy 5 godzin. Co jakiś czas słyszysz cichy dźwięk, jakby coś się poruszało w pobliżu.
Czy nie zacząłbyś się zastanawiać, co się dzieje? Co może się dziać wokół ciebie, o czym nie wiesz? Czy po pewnym czasie nie zaczęłoby cię to trochę doskwierać?
W takim razie, co byś zrobił, gdyby po piątej godzinie coś w ciebie wpadło?
Nawet gdyby to była osoba, nie wiedziałbyś o tym, prawda? Nie zastanawiałbyś się nad tym, co to może być. Racjonalność zniknęła po trzech godzinach. Musisz po prostu przetrwać.
A może odszedłbyś od tego wszystkiego, nie wiedząc, jakie straszne rzeczy zrobiłeś w tych ciemnościach.
Poziom 6 nie jest niebezpieczny, bo coś tu jest. Jest niebezpieczny, ponieważ nic tu nie ma.