Information
Name: Zemsta Harry'ego Pottera
Author: Promether-02
Rating: 4/4
Created at: Mon Sep 27 2021
Identyfikator podmiotu: SCP-3470
Klasa podmiotu: Euclid
Specjalne Czynności Przechowawcze
Spreparowane jajo SCP-3470 i trzy niewyklute jaja SCP-3470 znajdują się w chłodni w Ośrodku 42. Mobilna Formacja Operacyjna Lambda-12 ("Pest Control") monitoruje obecnie obszar wokół Parku Narodowego Cibola pod kątem oznak dalszego występowania SCP-3470.
Opis
SCP-3470 jest drapieżnym organizmem, który wykorzystuje agresywną mimikrę, aby polować na ludzi. SCP-3470 przypomina Forda Anglię 105E z nieokreślonego rocznika, z jednym pasażerem na miejscu kierowcy. Najbardziej zauważalna cecha SCP-3470 jest związana z kierowcą: mimo że przednia szyba jest wiecznie zamglona w taki sposób, że twarz kierowcy jest zasłonięta, podczas polowania na ofiarę, SCP-3470 wyciąga lewą rękę kierowcy poza pojazd i daje nią sygnały drogowe. W dłoni osadzone jest dwoje ludzkich oczu, które zdają się reagować i działać w taki sam sposób jak normalne ludzkie oczy.
SCP-3470 poluje tylko w nocy, w sposób podobny do drapieżników zapędzających ofiary w zasadzkę; patroluje drogi na swoim terytorium szukając samotnych samochodów. Kiedy SCP-3470 zidentyfikuje potencjalną ofiarę, dogania ją, mija, a następnie zmusza do zwolnienia i zatrzymania się za pomocą gestów dłoni. Tuż przed atakiem, SCP-3470 obraca dłoń tak, aby ludzcy kierowcy mogli zobaczyć jego dłoń. Jednak metoda ataku i konsumpcji SCP-3470 jest wciąż nieznana.
Terytorium SCP-3470 obejmuje część Lasu Narodowego Cibola w Nowym Meksyku. Zostały zebrane liczne raporty na temat znalezionych, wciąż działających samochodów, których pasażerowie zaginęli. Wszystkie te raporty wspominały o tych samych śladach opon i niebieskich odpryskach farby na drzewach w pobliżu samochodów zaginionych osób. Dwóch policjantów wysłanych do zbadania tego obszaru zniknęło w podobny sposób; jednakże w momencie zaginięcia byli oni w kontakcie radiowym z innymi funkcjonariuszami, a ich opis SCP-3470, a zwłaszcza ręka jego kierowcy, przyciągnęły uwagę Fundacji.
Dodatek
Logi Dochodzenia i Zabezpieczenia
Dwóch pracowników klasy D, D-01828 (odtąd D-01) i D-13372 (odtąd D-13), zostało wysłanych o zmierzchu w standardowym samochodzie terenowym, aby zbadać SCP-3470 i w przypadku jego znalezienia, oznaczyć go dla personelu Mobilnej Formacji Operacyjnej. Pojazd został wyposażony w tylną kamerę oraz rejestrator jazdy na desce rozdzielczej. D-01828 i D-17372 zostali uzbrojeni w pociski przebijające, zmodyfikowane tak, aby zawierały nadajniki GPS do śledzenia SCP-3470.
[POCZĄTEK LOGU]
Dowództwo: Kontrola radiowa. Co tam u was chłopaki, odbiór?
D-01: Nie wiem. Gorąco, znudzeni, odbiór.
D-13: Spoceni i spragnieni jak diabli - Jezu, zaczyna się robić strasznie ciemno tam zewnątrz, prawda? Odbiór.
D-01: Taa. Ale obczaj to. Nigdy wcześniej nie widziałem tylu gwiazd. Odbiór.
D-13: Całkiem ładne. Znasz jakieś konstelacje, odbiór?
D-01: Nieee. Nigdy za bardzo się nie interesowałem kosmosem, odbiór. A ty?
Dowództwo: Nie musicie powtarzać 'odbiór' na końcu każdego zdania, tylko wtedy gdy kończycie komunikację. Jak teraz, odbiór.
D-01: Tak, ale to fajne. Czuje się jak kierowca ciężarówki. Odbiór.
D-13: Haha, tak. Pieprzone dziesięć-cztery, kolego. Odbiór.
D-01: Tak! Pierdolone dziesięć-cztery. Odbiór.
W tle słychać głuche uderzenie, prawdopodobnie przybicie żółwika.
D-13: Okej, okej, okej. Wymyślmy jakieś - konstelacje, w sensie. Widzisz tą tam? Wygląda trochę jak pies?
D-01: Ech… tak jakby, tak myślę. Jeśli zmrużę oczy, to tak.
D-13: Nazwę ją "Policja".
D-01: Pfff. Dobra, dobra, hmm… och, cholera, patrz. Tam, widzisz?
D-13: Która?
D-01: Nie, mam na myśli tam na ziemi. Tam! Światła. Yyy, odbiór.
W oddali widać światła samochodu. Samochód porusza się na zachód, prostopadle do pojazdu Klasy D. Gdy klasa D zbliża się, samochód skręca na północ, tak że jedzie tą samą drogą, co personel Klasy D.
Dowództwo: Podążajcie za tym pojazdem. Zbliżcie się do niego, odbiór. D-13, przygotuj się do ostrzelania pojazdu w razie potrzeby.
D-13: Yy, okej. Zrozumiałem. Odbiór.
Klasa D przyspiesza, by dogonić niezidentyfikowany pojazd, który z kolei zdaje się zwalniać. Gdy jest coraz bliżej, reflektory samochodu oświetlają dokładnie pojazd przed nim; jest to Ford Anglia w kolorze turkusowym bez tablicy rejestracyjnej. Okna Forda są transparentne, a w środku wydaje się być tylko jeden pasażer: kierowca.
D-13: Hej. To ten samochód z Harry'ego Pottera, prawda? Odbiór.
D-01: Jasna cholera, masz rację. Hej. Dowództwo. Wiem, że jesteście ciasnymi dupkami, ale dajcie spokój. Voldemort sam się nie pokona. Odbiór.
D-13 chichocze. W tym samym czasie Ford zatrzymuje się nagle około dwudziestu metrów od Klasy-D, zmuszając D-01 do ostrego hamowania.
D-13: Jezu!
D-01: Co do kurwy nędzy! Hej! Naucz się prowadzić, ty złomie!
D-13: …Złomie?
Z okna Forda po stronie kierowcy pojawia się ręka wykonująca znak stopu.
D-13: Trochę na to za późno, prawda?
Ręka obraca się, ukazując parę ludzkich oczu osadzonych na dłoni. Oczy mrugają raz.
D-01: Jezu Chryste!
Dowództwo: To anomalia! Oznaczcie ją!
SCP-3470 cofa się. D-01 wrzuca wsteczny bieg i zaczyna przyspieszać do tyłu. D-13 wychyla się przez okno i zaczyna strzelać do anomalii, ale jego celność jest utrudniona przez nierówności drogi. Ręka SCP-3470 pozostaje za oknem samochodu, wykonując gest zatrzymania.
Dowództwo: Zwolnij! D-13 nie może prawidłowo wycelować!
D-01: Ni cholery nie zwolnię!
D-13: Nie zwalniaj! Nie zwalniaj!
Po dwóch minutach pościgu, D-13 jest w stanie dwukrotnie trafić SCP-3470. Anomalia wydaje głośny pisk podobny do tego, jaki wydaje ostro hamujący samochód i zwalnia. D-01 nie zwalnia, ale po kilku minutach światła SCP-3470 znikają z pola widzenia. Dwie minuty później D-01 zatrzymuje się, zawraca pojazd i normalnie odjeżdża do bazy. Żaden z pracowników nie odzywa się przez cały czas podróży powrotnej.
Po udanym oznakowaniu SCP-3470, nadajniki pokazały, że poruszał się on zgodnie z wzorcem ruchu drapieżnika żerującego na swoim terytorium. Dodatkowo zauważono, że SCP-3470 konsekwentnie powracał w to samo miejsce i pozostawał tam do wschodu słońca; uznano, że jest to jego gniazdo. Mobilna Formacja Operacyjna Lambda-12 została wysłana, aby zbadać sprawę.
[ROZPOCZĘCIE LOGU]
Lambda-12 około zmierzchu dociera do gniazda SCP-3470: małej jaskini w lesie w pobliżu miejsca, w którym D-01 i D-13 natknęli się na anomalię. Formacja operacyjna szybko zajmuje pozycje zwiadowcze pomiędzy pobliskimi drzewami. Gdy słońce zaczyna zachodzić, SCP-3470 opuszcza jaskinię. Lambda-12 potwierdza za pomocą nadajników, że rozpoczął żerowanie. Podczas gdy L5 i L6 pozostają na zewnątrz na warcie, członkowie od L1 do L4 udają się do gniazda. L1 jest wyposażony w miotacz ognia; L2 w wyrzutnię sieci; L3 w karabin uspokajający; L4 w standardowy lekki karabin maszynowy.
L1: Spokojnie chłopcy. Bóg jeden wie, co tu się kryje. Palce na spustach.
L3: Śmierdzi gównem i olejem napędowym. Co to, kurwa, jadło?
L2: Rzuć okiem. Bardziej martwią mnie te ściany. Na pewno nie wyglądają na naturalne.
Ściany jaskini to stosunkowo gładka skała, jednak wzdłuż nich widać wyraźne ślady.
L4: Gdybym nie wiedział lepiej, powiedziałbym, że wyglądają jak… Och.
L3: Och? "Och" co?
L4: Jak ślady opon.
L3: Och.
L2: Po prostu cudownie.
Lambda-12 kontynuuje posuwanie się naprzód. Przejście opada stopniowo w dół, a następnie otwiera się na większą jaskinię. Na ścianie znajdują się kolejne ślady.
L4: Kurczę. Pocę się jak świnia.
L3: I komu to mówisz. Cholernie tu wilgotno.
L1: Skupcie się. Widzicie coś podejrzanego?
L2: Tak mi się wydaje. Daleko z tyłu. Widzisz to? Ta błyszcząca rzecz - odbija moje światło latarki.
Lambda-12 podchodzą do obiektu. Jednakże, gdy to robią, L3 wchodzi na stertę odchodów.
L3: Skurwysyn. Chyba właśnie wdepnąłem w jego gówno.
L1: Poświeć na to latarką. Zobaczmy, co to coś jadło.
L3 świeci latarką na stos odchodów, które są czarne. Wystaje z niej kilka małych, białych fragmentów.
L2: Boże wszechmogący. Czy to są…
L4: Ludzkie kości. Chryste.
L3: To nie wszystko… ach, kurwa, to chyba odznaka policjanta.
L1: Wrzuć to do torby na materiały biologiczne i idziemy dalej.
L3 zbiera próbkę kału. Lambda-12 idzie dalej przez jaskinię, aż natrafia na obiekt zauważony przez L2. Okazuje się, że jest to zestaw około dziesięciu półprzezroczystych jaj, wewnątrz których można dostrzec poruszające się małe czworonożne organizmy.
L2: Niech to szlag. To się rozmnaża.
L1: Dobra. Znasz procedurę. Bierz połowę z nich.
Operatorzy Lambda-12 umieszczają pięć jaj w pojemnikach na odpady bioaktywne, po czym L1 spala resztę lęgów swoim miotaczem ognia. Następnie odwracają się, by odejść. SCP-3470 pojawia się u wylotu jaskini.
L3: O kurwa.
L1: Baza? SCP-3470 wrócił i blokuje wyjście jaskini.
L4: Gazuje na nas…
L2: Odmawiam bycia zabitym przez cholernego Forda.
L1: Zachowajcie spokój chłopcy. Bóg mi świadkiem, że cała nasza czwórka wyjdzie stąd z historią do opowiedzenia. Odbezpieczyć broń. Wystrzelcie w niego kilka środków uspokajających, zobaczymy czy uda się go uśpić.
W tym momencie ręka SCP-3470 wyłania się z okna po stronie kierowcy i mruga do oddziału. L3 strzela wielokrotnie do ręki, opróżniając magazynek karabinu. Jeden z pocisków trafia SCP-3470 w prawe oko. Istota wydaje ten sam dźwięk, co poprzednio, po czym wycofuje się z jaskini.
L1: Dobrze więc. Zabierzmy te próbki do bazy, a potem wróćmy, by złapać tego gnojka.
L3: Hej. Chwila. Właśnie sobie coś uświadomiłem…
L2: Nie podoba mi się ten ton.
L3: SCP-3470 powinien być turkusowy, prawda? Tamten był czarny.
L1: Do diabła.
Lambda-12 szybko wychodzi z jaskini. SCP-3470 nie pojawia się, gdy opuszczają teren; jednak L5 i L6 nie udało się odnaleźć i nie odpowiadali na żadne transmisje radiowe po wyjściu reszty Lambda-12.