SCP-6957 : Kończy się nam pietruszka, szałwia, rozmaryn i czas

Information

Name: Kończy się nam pietruszka, szałwia, rozmaryn i czas
Author: BlazingPie
Rating: 2/2
Created at: Tue Nov 19 2024

Autorstwa Marcelles D. Raynes
Identyfikator podmiotu: SCP-6957
Klasa podmiotu: Zneutralizowane

Specjalne Czynności Przechowawcze

Świadkowie krótkiej wizyty SCP-6957 na Ziemi mają zostać poddani amnestycyzacji. Jako że SCP-6957 przeniósł się do nieznanego regionu kosmosu poza zasięgiem cywilnych kosmicznych stacji obserwacyjnych dalsze czynności przechowawcze dla SCP-6957 nie są potrzebne.

Opis

SCP-6957 to rozumny organizm kosmiczny przypominający język o obwodzie dwunastu kilometrów, który wszedł w ziemską atmosferę dnia 4 lipca 2307 roku. SCP-6957 był częściowo zanurzony w Oceanie Spokojnym przez około siedemdziesiąt dwie godziny, po czym wrócił do atmosfery Ziemi i następnie opuścił orbitę planety. Przyczyny tego są nieznane.

Dodatek 6957.1

Dnia 3 stycznia 2307 roku SCP-6957 nawiązał jednokierunkowy kanał komunikacyjny z dalekokosmicznymi przekaźnikami komunikacyjnymi Ziemi, który został następnie przejęty przez Galaktyczną Fundację. Transkrypt wysłanej wiadomości został zamieszczony poniżej.

Do tych, których to dotyczy,

Jestem gormecjańskim ekspertem kulinarnym najwyższego kalibru, przychodzę z Układu Ramsey w Galaktyce Plastic. Znacie mnie pod wieloma imionami: Killgaroth, Pożeracz Światów; Killmonger, Pożeracz Światów; Zjadacz Światów, Pożeracz Światów; albo Johnathan.

Moja klientela zatrudniła mnie specjalnie dla mojego wykwintnego wyczucia i charakteru, jako że jestem znany z doskonałego gustu w dziedzinie pożerania światów. Wizyta ode mnie to błogosławieństwo. Istnienie w gormecjańskim mikrobiomie, takim jak mój, jest najwyższym osiągnięciem jakiego może doświadczyć każda szanująca się rozumna rasa.

Ziemia jednakże nie dostąpi zaszczytu bycia skonsumowaną przeze mnie lub moich klientów.

Wasza atmosfera to zamach na zmysły. Przeładowana jest okropną amalgamacją słodyczy i słonawości, które nie robią nic, by się nawzajem uzupełniać. Szczerze mówiąc, penetrowanie oceanów planety było odświeżającą ulgą od powietrza, chociaż była tylko chwilowa.

Wasze oceany, na gwiazdy, wasze oceany. Jakie mają zalety poza tym, że są ciekłe? Jeśli w ogóle można to coś nazwać cieczą. Ten smród, zgniły do cna fetor. Wodne organizmy są wrogie i nieuprzejme, a ich smak. Cały drżę na myśl o tym smaku.

To się po prostu nie nada. Na Ziemi jest zbyt dużo przypraw. Naprostujecie to natychmiastowo, a ja wrócę za cykl by ponownie zakosztować dania. Nie spierdolcie tego.

Dodatek 6957.2

Dnia 3 sierpnia 2310 roku, SCP-6957 powrócił na Ziemię, podmiot był przez czterdzieści osiem godzin zawieszony nad Oceanem Spokojnym po czym wyszedł z atmosfery.

Do tych, których to dotyczy,

Moje instrukcje jasno mówiły, by tego nie spierdolić. Jakimś cudem sprawiliście, że przegotowane, przesadnie przyprawione danie stało się surowe.

Pozwolę sobie powtórzyć.

Wasza planeta z ugotowanej stała się surowa.

Jak wyście to w ogóle zrobili?


Unless otherwise stated, the content of this page is licensed under Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License.