Information
Name: Głos za mną
Author: KubKac
Rating: 8/8
Created at: Tue May 03 2022
Specjalne Czynności Przechowawcze

SCP-3812 manifestujący się jako policjant w oporządzeniu do rozbijania zamieszek, widziany przez Wizjer Brunning-Kanta (po prawej).
SCP-3812 jest obecnie wyłącznie częściowo zabezpieczony.1 Po więcej informacji zobacz skrótową propozycję przechowywania.
Skrótowa Propozycja Przechowywania Klasy Keter:2 SCP-3812 ma być stale monitorowany przez Mobilną Formację Operacyjną Ganymede-66 "Starlight Knights", która ma utrzymywać 5-kilometrowy obszar wykluczenia wokół SCP-3812. Przywódca Zespołu MFO GY-66, w koordynacji z personelem badawczym Ośrodka 86, może rozporządzać wszelkimi sprawami dotyczącymi zabezpieczenia SCP-3812. W celu zapobiegnięcia odkryciu SCP-3812 przez cywili, wymagane jest utrzymanie wyjątkowej ostrożności.
Obecnie działania przechowawcze skupiają się na łagodzeniu wpływu SCP-3812 na skupiska ludności, a także badanie pełnej szerokości anomalnych zdolności SCP-3812, w celu ustanowienia bardziej obszernych czynności przechowawczych. Zespoły Bezpieczeństwa Informacji mają monitorować wszystkie formy cyfrowych mediów, w celu zapobiegnięcia rozpowszechnieniu świadomości o SCP-3812.
SCP-3812 posiada aktywny, wrogi i anomalny wpływ na rzeczywistość. SCP-3812 jest zdolny do zmiany wydarzeń bez względu na ich czas,3 aby zapobiec swojemu zabezpieczeniu. Ze względu na charakter tych zmian, jest mało prawdopodobne, że osoby dotknięte przez anomalny wpływ SCP-3812 będą tego świadome, że obiekt na nie wpłynął. Przypuszcza się, że większość dotkniętych osób już nie istnieje w wyniku wpływu SCP-3812, jednakże ilość prób wydedukowania tego, jak często się to działo, stanowi jedynie spekulacją.
Opis

SCP-3812 przed swoim domem z okresu dzieciństwa. Zdjęcie pozyskane z zapisów stanowych Luizjany.

Zdjęcie SCP-3812. Kontekst nieznany.
SCP-3812 jest bytem zmieniającym rzeczywistość. Ze względu na skryty efekt SCP-3812 na rzeczywistość, jest prawie niemożliwe opisanie obiektu w żaden znaczący sposób. Wszystko, co jest wiadome o SCP-3812 to, że był kiedyś Samem Howellem, nieanomalnym Afroamerykaninem, który najprawdopodobniej zmarł w 1996 roku. Na krótko po jego śmierci, zaobserwowano SCP-3812 unoszącego się ze swojego grobu i znikającego. Zwrócił na siebie uwagę Fundacji po tym, jak jego obecność spowodowała zburzenie budynku mieszkalnego w Warszawie, Polska. Ze względu na jego anomalne właściwości, wygląd obiektu za każdym razem znacząco się różni, czyniąc go niezwykle trudnym do namierzenia. SCP-3812 obecnie znajduje się na koordynatach 26°26’49"S 137° 56’27"W nad południem Oceanu Spokojnego.
SCP-3812 wykazuje oznaki skrajnie zaawansowanej, złożonej schizofrenii Eigenmanna-Vietora,4 zwłaszcza: skrajnej paranoi, skrajnej dysforii, skrajnej manii/depresji, niezdolność do prawidłowego postrzegania swojego otoczenia, niezdolność do odróżniania rzeczywistości od urojeń, niezdolność do odróżniania żywych istot od martwych, niezdolność do kontrolowania ekspresji swoich emocji, słyszenie głosów, których nie ma, czucie lub doświadczanie bodźców, które nie istnieją, itd.5
W ciągu dwudziestu lat od wstępnego odkrycia SCP-3812, objawy te nieprzerwanie się pogarszały. Początkowo SCP-3812 reagował na pytania i zwracał się o pomoc w radzeniu sobie ze swoim stanem zdrowia do badaczy Fundacji. Wraz z czasem, SCP-3812 stawał się bardziej odosobniony i zamknięty w sobie, końcowo całkowicie nie reagując i działając w sposób zmienny i nieprzewidywalny. Obecnie obiekt jest niezdolny do dokładnego postrzegania otaczającego go świata i sporadycznie6 będzie zmieniał rzeczywistość, w celu zmniejszenia rozbieżności pomiędzy tym, jak postrzega coś i w sposób, jakim to coś jest naprawdę. Ze względu na to, niemożliwe jest określenie, jak często rzeczywistość została zmodyfikowana, a jedynie jak często SCP-3812 nie stworzył czystej zmiany7 i zostawił za sobą dowód swojego wpływu na rzeczywistość.
SCP-3812 jest niemożliwy do zabezpieczenia wewnątrz jakiejkolwiek komory przechowawczej. SCP-3812 zmieni rzeczywistość, aby usunąć przechowalnię, albo przenieść się do innego miejsca, drastycznie utrudniając działania przechowawcze. SCP-3812 zdaje się także podświadomie przeciwstawiać się wszelkim próbą zabezpieczenia. Nawet jeżeli zostanie złapany nieświadomie, obiekt nie może zostać uspokojony, ani poddany środkom amnezyjnym, gdyż SCP-3812 zmieni rzeczywistość, aby usunąć lub wyeliminować jakiekolwiek zagrożenie dla niego, lub swojej swobody ruchu. Z tego powodu obecne działa przechowawcze skupiają się na łagodzeniu zniszczeń i przejawianiu objawów u SCP-3812, zamiast bezpośredniego zabezpieczenia.
Z czasem SCP-3812 stał się znacząco mniej humanoidalny w swoim wyglądzie, a obecnie jest ledwo widocznym humanoidem i sporadycznie manifestuje się w różnych kształtach i wyglądach. Ponadto, SCP-3812 wytwarza skryty anomalny efekt na lokalną rzeczywistość, głównie w postaci czasowego i przestrzennego zniekształcenia otaczającego byt. Zniekształceniom tym czasami towarzyszą losowe i gwałtowne wybuchy, które mogą diametralnie przesunąć lub uszkodzić lokalną przestrzeń i czas. Podczas gdy SCP-3812 jest zazwyczaj łagodny i obojętny, jego przypadkowe podmuchy są niezmiennie śmiertelne dla jakichkolwiek pobliskich żywych organizmów i mogą być skrajnie katastrofalne na skalę masową, jeżeli nie zostaną prawidłowo zabezpieczone.
SCP-3812 dokonał manifestacji w swojej obecnej postaci i swoim obecnym miejscu dnia 19 lipca 2015 roku.
Dodatek 3812.1
Przesłuchanie
Notatka: Poniżej znajduje się fragment z przesłuchania SCP-3812 z 1999 roku. SCP-3812 został wstępnie zabezpieczony przez personel Fundacji i przepytywany w Ośrodku 17, gdzie był leczony z powodu swojej choroby psychicznej.
[POCZĄTEK LOGU]
Dr Quint: Powiedz mi, jak się dzisiaj czujesz?
SCP-3812: Nieprzyjemnie. Niepewnie.
Dr Quint: Możesz mi powiedzieć dlaczego?
SCP-3812: Słyszę eh, eh, głosy. Jak zwykle. Wiesz, rzeczy, które widzę. Te same.
Dr Quint: Czy jest coś nie tak?
SCP-3812: Ja po prostu… rzeczy, które widzę nie chcą odejść. Jest ich więcej. Są różne… Wiem, że brzmię jak świr, ale to tak jakbym przemawiał do dziesiątek ludzi w tym samym czasie, a z każdym dniem jest ich więcej. To… (przerywa) to boli, bardzo. Wiem, że brzmię jak jakiś szaleniec, przepraszam.
Dr Quint: W porządku, nie brzmisz jak szaleniec. Chcemy ci tylko pomóc, żebyś czuł się lepiej.
SCP-3812: Nie wiem… Nie wiem, czy możecie. Nie wiem nawet, czy jesteście w stanie. W opowieści nie próbujecie pomóc.
Dr Quint: W opowieści? Jakiej opowieści?
SCP-3812: To zabrzmi dziwnie, naprawdę, ale potrafię… potrafię zobaczyć twoje myśli. Wiem, że się boisz. Boisz się tego, co mogę zrobić, a za chwilę… Nie wiem jak pozbyć się tego z mojej głowy, jak zacząć to odwracać, nawet jeżeli to potrafię. Nawet nie wiem, czy on potrafi.
Dr Quint: Kim on jest?
SCP-3812: Ty… nie, nie możesz go zobaczyć. Ja mogę. Wydaje mi się, że w pewnym momencie był ponad nami, jednak teraz jest pode mną. Tak, widzę cię. Nie wiem, co mi zrobiłeś, ale mam nieźle nasrane w głowie teraz. Jeżeli możesz coś wywnioskować z tego, byłoby świetnie, ponieważ czuję, że tracę siły. Też się boję. Musicie coś zrobić. Musicie mi pomóc z tego wyjść. Proszę, Boże, proszę.
Dr Quint: Kim jeste-
SCP-3812: To nie jest teraz ważne (przerywa) Muszę się wydo—.
SCP-3812 samoczynnie zniknął.
KONIEC LOGU]
Dodatek 3812.2
Notatka z Biura Dr. Yamamary dotycząca "Raportu o Behawioralnej Niestabilności SCP-3812 i Implikacji Zagrożeń Egzystencjalnych” z 21.09.2015 roku
Z Biura Dr. Kari Yamamara
Zazwyczaj nie lubię rozpoczynać takich rzeczy hiperbolą, więc będziecie musieli mi uwierzyć, że SCP-3812 jest najniebezpieczniejszą anomalią na Ziemi i potencjalnie we wszechświecie. Wiem, że zapewne paru moich współpracowników oburzyłoby się na mnie za powiedzenie tego, sama starałam się parę razy samemu odrzucić tę myśl, ale posiadam na tyle dużo dowodów sugerujących, że mam rację, a jest to bardzo złe dla wszystkiego.
Kiedy James Caldmann i Carlos Rzewski wymyślili Hume'y jako sposób mierzenia zmian lokalnej rzeczywistości, prawdopodobnie uratowali tym Fundację. Manipulatorzy rzeczywistości zawsze byli długą drzazgą w naszej stopie, z którą nie mogliśmy sobie poradzić. Jak zwalczysz bądź zabezpieczysz coś, co w okamgnieniu wymaże cię z istnienia? Dzięki Dr. Scrantonowi mamy kotwice rzeczywistości, jednak zadziały tylko w połowie przypadków, a w pozostałej połowie były jeszcze bardziej bezużyteczne. Nie wiedzieliśmy, jak działały i używaliśmy ich niepoprawnie.
Zmieniło się, to jednak, kiedy zaczęliśmy mierzyć rzeczywistość i porównywać wynik z podstawową rzeczywistością. Odkryliśmy, że nasze kotwice rzeczywistości mogą być nastawione i dostosowane, a także to, że nie wszystkie były takie same. Dla tych z nas, którzy zajmowali się naukami egzystencjalnymi, był to wielki przełom, a Typy Zielone przestały być takimi straszydłami, jakimi były wcześniej.
Przytaczam to wszystko, aby dodać kontekstu do tego, co zaraz powiem; nasze wyposażenie nie może wykryć SCP-3812. To nie jest błąd maszyny; przetestowaliśmy nasze wyposażenie niezliczenie wiele razy i zawsze wyniki były takie same. To nie jest błąd użytkownika; prześledziliśmy i przebadaliśmy przez tysiące godzin logi z naszych badań i zawsze wyniki były takie same. Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy sprawdzaliśmy i ponownie sprawdzaliśmy więcej razy, niż jestem w stanie policzyć i zawsze wyniki były takie same.
Może to oznaczać jedną z trzech rzeczy, z których żadna nie jest dla nas dobra. Pierwsza opcja mówi, że SCP-3812 posiada skrajnie niski poziom Hume'ów, którego nasze wyposażenie istniejące w przestrzeni ze znacznie większą ich podstawowej ilością nie jest w stanie wykryć. Problemem w tym jest to, że tworzy sztuczną próżnię; operowaliśmy na założeniu, że podstawowy poziom Hume'ów stanowi całkowite minimum. Jeżeli się okaże, że to coś istnieje na znacznie niższych wartościach Hume'a, niż przypuszczaliśmy, że było tym minimum, to znaczy, że pewnego dnia nasza cała rzeczywistość może zapaść się w ten byt, a wtedy będzie po ptakach.
Drugą opcją jest to, że SCP-3812 posiada znacznie wyższy poziom Hume'ów, niż cokolwiek, z czym mieliśmy kiedykolwiek do czynienia. Byłoby to bardzo złe, ponieważ skierowaliśmy nasze liczniki na anomalie, którą cześć ludzi mogłaby uznać za bóstwo i odczytywalibyśmy z nich pomiary. To znaczy, że coś, co ma tak wysoki poziom Hume'ów, że nie da się go obliczyć przy użyciu naszego wyposażenia, mogłoby już nas zniszczyć. Jednak skoro SCP-3812 tego nie zrobił, zapewne nie jest to ta wersja.
Ostatnia opcja jest najgorsza. Zakłada ona, że nie możemy zmierzyć poziomu Hume'ów SCP-3812, ponieważ działa w zupełnie inny sposób. Jakikolwiek jest jego fundamentalny aspekt natury pozwalający mu odkształcać rzeczywistość, nie jest on taki sam, jak jaki kiedykolwiek, z którym się kiedykolwiek zetknęliśmy. Scranton wysnuł hipotezę,8 że mogą istnieć wyższe i niższe wymiary rzeczywistości, różne stopnie w głównej budowie wszechświata. Jest to jak różnica pomiędzy manipulacją kamieniem przez twoje ręce a manipulacją kamieniem poprzez bombę atomową. Nazwał rzeczy będące manipulowanymi "narracyjnymi" i zasugerował, że narracyjności są ułożone na sobie, gdzie każda narracja tworzy coraz to niszą narrację i proces powtarza się to, dopóki nie osiągnie swego rodzaju martwej przestrzeni na samym dolę.
Jeżeli to prawda, a SCP-3812 jest faktycznie Typem Zielonym jakiegoś wyższego porządku, to mamy nieźle przejebane. Pojedyncza siła do manipulowania każdym aspektem wszystkiego, z jakimkolwiek się zetknęliśmy w rękach kogoś genetycznie skazanego przez Eigenmanna-Vietora. To cud, że to jeszcze się nie wydarzyło, nawet przez przypadek. O ile wiemy, że nie możemy tego czegoś zabić, więc albo czekamy, aż samo umrze (jeżeli w ogóle będziemy mogli) lub nadal będziemy udawać, że mamy nad tym pozór kontroli, dopóki nie poszatkuje naszego wszechświata, niczym kosmiczny rębak do drewna.
Będąc szczerym, prawdopodobnie jest to dla nas lepsze, niż popadnięcie w szaleństwo. Nie jest zdolny do rozumienia rzeczy, jakie mógł nam zrobić. Działania pod wpływem impulsów, a rzeczy zmieniają się, żeby dopasować do tych impulsów. Jednak odkąd zamknął się w sobie, zmiany te są miejscowe. Wyobraźcie sobie, co byłoby, gdyby wpadł na pomysł, że nie lubi konceptu empatii i nagle empatia przestaje istnieć. Mamy dowód sugerujący, że mogło już do czegoś takiego dojść. Kilka nielicznych tekstów i sprawozdań osób, co połowicznie pamiętają, wszystkie spójne z nieczystą zmianą rzeczywistości, wszystkie wskazują na to, że jeszcze w latach 80. XX wieku istniał koncept, prawdopodobnie coś tak fundamentalnego, jak emocja, który już nie istnieje. Cały koncept wymazany z rzeczywistości i zbiorowej świadomości wszystkich świadomych istot, niemalże tak samo, jakby się zrzuciło robaka z szyby.
Celem tego wszystkiego, o czym właśnie piszę w tym raporcie jest to, że musimy zacząć coś szybko kombinować w tej sprawie. Każda sekunda, w której nie opracowaliśmy sposobu neutralizacji SCP-3812 jest jedną sekundą bliżej do tego, że byt stanie się całkowicie oddzielony od swojej świadomości, a my wszyscy zostaniemy wrzuceni do wyżej wspomnianego przysłowiowego rębaka do drewna.
Pozostańcie w kontakcie. Jeżeli będziecie potrzebować kolejnych środków, zadzwońcie do mojego biura. Śledźcie każdą przekonującą poszlakę i komunikujcie się między sobą. Porozmawiamy więcej później.
-K. Yamamara
Dodatek 3812.3
Fragment z "Raportu o Behawioralnej Niestabilności SCP-3812 i Implikacji Egzystencjalnych Zagrożeń" autorstwa Dr. Yamamary, Strona 194, "Wydarzenie Egzystencjalnego Pandemonium Klasy PK "Wszystko w Jednym""
Byt lub siła z dostępem do wymiarów wyższej energii metafizycznej może postrzegać naszą rzeczywistość w podobny sposób, jak my postrzegamy rzeczywistość postaci z komiksu. I podobnie jak jesteśmy we wstanie według naszego kaprysu zmieniać ich historię poprzez opowiadanie jej inaczej, tak istota o wyższej energii mogłaby bez problemu dokonać zmian nie tylko w lokalnej rzeczywistości, ale w całej naszej rzeczywistości, zmieniając główne i najbardziej fundamentalne jej aspekty.
Na Szczycie Fundacji ws. Zagrożeniach Egzystencjalnych z 2015 roku, Dr Darius St. John wysnuł hipotezę, że byt, gdyby ograniczał się do podstawowej ludzkiej inteligencji niepozwalającej na postrzeganie wyższych poziomów rzeczywistości, mógłby cierpieć przez nadmierną wystawienie na narrację. Byt ten po doświadczeniu tego nadmiernego wystawienia mógłby próbować zaradzić sobie poprzez zlewanie wszystkich rzeczywistości o niższej energii w coś dla siebie dostrzegalnego. Efekt ten dla narracji o niższej energii mógłby być katastrofalny; jako że wiele rzeczywistości stałoby się skompresowanych w tę samą metaprzestrzeń, nie zostałyby one jednakże natychmiast zniszczone, a raczej ich części zostałyby splecione w tak niewyobrażalny sposób, że nie tylko zdolność do świadomego myślenia zostałaby prawie natychmiastowo unicestwiona, ale i fizyczna przestrzeń stałaby się tak sprężona i zepsuta, że granice pomiędzy wszystkimi niższymi rzeczywistościami przestałyby całkowicie istnieć.
Ten chaotyczny stan wszystkiego, opisany jako "Egzystencjalne Pandemonium", był głównym celem propozycji Dr. St. Johna na stworzenie nowego Scenariusza Klasy K, "Scenariusza Egzystencjalnego Pandemonium Klasy PK "Wszystko w Jednym"". Propozycja ta została jednakże odrzucona ze względu na to, że taki scenariusz stanowi czystą spekulację i wymagałby zbyt wielu niemożliwych rzeczy do jego wystąpienia.
Dodatek 3812.4
Log Wydarzeń Zmienionych przez SCP-3812
Uwaga: Poniżej znajduje się log znanych wydarzeń, w których SCP-3812 w pewien sposób zmienił rzeczywistość. Ze względu na charakter tych zmian prawdopodobieństwo, że wydarzenia te miały na prawdę miejsce jest wypisane wraz ze stopniem tych zmian. Warto zaznaczyć, że log jest niekompletny i może zostać zaktualizowany wraz z odkryciem kolejnych informacji.
Dodatek 3812.5

Zdjęcie wykonane podczas Wydarzenia z dnia ██.██.████.
Wydarzenie ██.██.████
Dnia ██.██.████ SCP-3812 został wykryty, przemieszczając się przez słabo zamieszkany region Paragwaju stronę bardziej zaludnionego regionu argentyńskiej granicy.11 Podczas gdy personel Fundacji podjął się działań zatrzymania SCP-3812, nastąpiła seria niewytłumaczalnych zjawisk. Wydarzenia te zostały poniżej wymienione w kolejności chronologiczne:
H - SCP-3812 jest atakowany przez znaczącą liczbę miejscowej dzikiej przyrody. SCP-3812 odpiera te ataki, jednak zdaje być w pewnym stopniu przestraszony.
H - Pod SCP-3812 pojawia się masywny lej krasowy, ciągnący się na nieznaną głębokość w dół. SCP-3812 wpada do niego, jednak natychmiast wraca na wysokość ziemi, a dół znika.
H - Duża liczba obiektów spada z nieba na SCP-3812. Później określono, że były to pręty wolframowe, aczkolwiek niepewne jest ich pochodzenie. Pręty zdają się przebijać ciało SCP-3812, jednak po dalszym przeglądzie po prostu dezintegrowały w odległości pół metra od bytu. Po tym, jak pierwsze trzy pręty spadły w przeciągu okresu czterdziestu sekund, dołączają się do nich nie mniej niż 3000 kolejnych, które upadają w gwałtownej kolejności, gdzie wszystkie są dezintegrowane przez SCP-3812. Pomimo bycia wyraźnie widocznym z pobliskich miast, nikt spoza personelu Fundacji nie zdawał się zauważać tego wydarzenia.
H - Wiele niematerialnych instancji SCP-3812 zaczyna odpadać z głównej masy bytu, zdając się, jakby umierać. SCP-3812 pozostaje niewzruszony tym faktem. Każda z bezcielesnych instancji staje się wrogo nastawiona wobec głównej instancji i atakuje ją. Początkowo SCP-3812 zdaje się nie zauważać ich, jednakże końcowo odwraca się w ich kierunku, powodując, że nagle znikają.
H - W miejscu, w którym stoi SCP-3812 dochodzi do wybuchu. SCP-3812 pozostaje niewzruszony tym faktem. W następstwie natychmiast dochodzi do wielu innych i większych eksplozji. Podobnie jak było z wolframowymi prętami, wydarzenie to także zdaje się być niezauważalne przez miejscową ludność.
H - Przed SCP-3812 pojawia się anomalia grawitacyjna, później określona została na wolnostojącą, stabilną i nagą osobliwość. Byt przechodzi przez nią niewzruszony, a anomalia krótko po tym rozprasza się.
Przez okres 72 godzin od rozpoczęcia się wydarzenia, następowały kolejne anomalne zjawiska skupione wokół SCP-3812, którym żadnej nie udało się zabić bytu. Końcowo miejscową ludność ewakuowano, a wszystkim świadkom podano środki amnezyjne.
Po okresie tych 72 godzin, zaobserwowano, jak SCP-3812 chwilowo zaświecił na biało, po czym odchylił się w bok i znikł. Natychmiast po tym anomalne zjawiska ustały. Po okresie nieobecności, który trwał osiem tygodni, SCP-3812 pojawił się ponownie w swojej obecnej lokalizacji w południowym Oceanie Spokojnym. Krótko po tym, Dowództwo O5 Fundacji otrzymało wiadomość na strzeżonym serwerze, do którego dostęp był ograniczony tylko dla samych Nadzorców. Poniżej znajduje się zawartość tej wiadomości:
Szybkie wytłumaczenie, gdybyście jeszcze nie załapali.
Wasz świat ma zasady. Zasady fizyczne, których nie da się złamać. Nazywacie je prawami wszechświata i są tym, czego uczycie się na fizyce, chemii itp. Te prawa tworzą narrację waszej rzeczywistości, niemożliwej do zmienienia opowieści, która definiuje wasze istnienie. Po ustanowieniu praw i wprawieniu piłeczki w ruch nie da się jej zmienić.
Napisałem prawa waszego wszechświata, toteż to ja stworzyłem narrację. To nie pierwszy raz, kiedy coś takiego zrobiłem, jednak to był pierwszy raz, kiedy próbowałem zrobić coś takiego. Chciałem stworzyć coś, co z definicji przekraczałoby wszystko, co przekracza inne. Chciałem zobaczyć ile jest warstw i czy układ narracji naprawdę może iść w nieskończoność do góry. Błędem, jaki popełniłem był moment, gdy nie zdałem sobie sprawy z tego, że poprzez stworzenie Jego, który przekracza wszystko, co przekracza Tamtego, On także będzie przekraczał siebie.
Przepraszam. Myślę, że tym razem zjebał całkowicie. Próbowałem wszystkiego, o czym mogłem pomyśleć, ale nie potrafię odwrócić Go. Niezbyt rozumiem jak, ale wydaje mi się, że On jest teraz nade mną, ponieważ pewnie nie cieszy się z tego, jak ktoś napisał moją narrację. Nie wiem gdzie teraz jest On, jednak wydaję mi się, że On istnieje teraz we wszystkich naszych rzeczywistościach jednocześnie. Finalnie On albo dojdzie na szczyt albo nadał będzie się wznosił, a żadna z tych opcji nie jest dobra.
Nadal będę szukał jakiegoś sposobu na naprawienie tego. Wy także powinniście.
-B
Dodatek 3812.6
Fragment z "Supersesja i Szczebel Rzeczywistości" autorstwa Dr. Roberta Scrantona
Zamieszczam ten fragment z jednego z artykułów Dr. Scrantona mówiącego o naturze rzeczywistości. Jeśli SCP-3812 jest jakimś bytem wyższego poziomu, to być może jest coś, co można wyciągnąć z tego artykułu.
-K. Yamamara
Często jestem pytany przez moich znajomych, "Dr. Scranton, czy wierzysz w bogów?". Wielu może odnieść wrażenie, że jest to głupie pytanie, ale osobiście nie uważam, żeby było głupie, a raczej niewłaściwe. Koncept Boga sugeruje istnienie bytu, który przewyższa nas w całkowity i nieskończony sposób. Coś, co przechowuje moc bez ograniczeń, która zna całą opowieść, ale może napisać i przepisać ją wedle swej woli.
Nie wierzę, że istnieje istota o takich zdolnością wewnątrz naszej rzeczywistości. Jest jednak wiele bytów, których jesteśmy świadomi, które posiadają olbrzymią potęgę nad naszym wszechświatem. Wielu nazwałoby niektórych z nich "bogami", jednakże, mimo że posiadają wiele cech "Boga", to nadal są mocno ograniczone. Ich zakres i obszar są ograniczone tylko do naszej rzeczywistości w podobny sposób jak my, i choć mimo że mogą unieść większy ciężar, to nadal są tak samo spętani, jak my.
A więc co tak naprawdę mogłoby być Bogiem? Byt musiałby być całkowicie ponad naszą rzeczywistość, aby być zdolnym do postrzegania naszej rzeczywistości nie w sposób, w jakim patrzymy się na mrówki, ale w sposób, w jaki patrzymy na myśli i koncepty. Byt tak całkowicie oddzielony od naszej rzeczywistości, że możemy być dla niego niczym innym, jak słowami na stronie. Dopiero taki byt, prawdziwy autor kreacji, mógłby być uznawany za Boga.
Ale co z tym bytem? Czy posiadałby takich samych ograniczeń wewnątrz swojej rzeczywistości, jakie my mamy wewnątrz naszej? Może istnieć w wyższych warstwach niż my, ale z pewnością musi kierować się takimi samymi zasadami, jakimi my się kierujemy. Ale kto je ustalił? Byt na jeszcze wyższym poziomie niż ten? Ten, który jest nie tylko ponad nami, ale i także ponad tymi, którzy są ponad nami? Skąd w takim razie pochodziłby szczebel? Kto lub co było pierwotnym architektem architektury?
To mało prawdopodobne, że kiedykolwiek będziemy wiedzieć cokolwiek na temat bytu lub bytów przewyższających nas (jeżeli w ogóle istnieją) i to nie w jakiś namacalny sposób, a tym bardziej o jakimkolwiek bycie, który przewyższa te przeważające nas. Być może jesteśmy jedną z nieskończonej liczby rzeczywistości, ustawionych na sobie w każdym kierunku, wpływających na te znajdujące się pod nimi i będących pod wpływem tych nad nimi. Ten szczebel, na którym przebywamy i wszystko, co kiedykolwiek było i będzie, prawdopodobnie jest najbardziej fundamentalnym aspektem organizacji stworzenia. Fundamentem wszystkiego.
Często zdarzało mi się snuć hipotezy na temat charakteru szczebli, o ile w ogóle istnieją, a także na temat tego, czy byłoby możliwe dla bytu zobaczenie innych rzeczywistości będących nad nim i pod nim. Obecnie jesteśmy w stanie manipulować naszą własną rzeczywistością, aczkolwiek w prymitywny i niedoskonały sposób, przy czym nasza zdolność do podróżowania przez przestrzeń jest znacznie ograniczona. Prawdopodobne jest, że jedynym bytem zdolnym do wzniesienie się przez ten hipotetyczny szczebel byłby tym, który z racji swojego charakteru musiałby przewyższać cokolwiek, co przekracza jego samego. Byt taki byłby w wyniku logiki, swojego stworzenia zmuszony do przewyższa samego siebie, wzrastając jeszcze wyżej przez warstwy rzeczywistości i będąc niezdolnym do uwolnienia się z więzów własnej natury. Możliwe, że może kiedyś przewyższy nawet swojego samego stwórcę i stanie się dla samego siebie panem, wierzchołkiem nad wszystkimi innymi wierzchołkami. Wieżą, której częścią projektu jest to, że musi być wyższa niż inne wieże, w tym i od siebie.
Taki byt oczywiście nie mógłby istnieć, gdyż wszelkie wzniesienie się na wyższe plany rzeczywistości bez zmian w psychice bez dwóch zdań zniszczyłoby zdolności poznawcze obiektu, czyniąc go bardziej podobnym do wznoszącego się kamienia, niżeli świadomej istoty. Po tym, jak byt przewyższył swojego stwórcę, nie miałby nic poza samym sobą do przygotowania się na śmiertelny zakres narracji, na jaką zostałby wystawiony, a także byłby całkowicie niezdolny do nawet do zaczęcia pojmowania tego, czego doświadczyłby. Ale cóż co to by było za doświadczenie!
Dodatek 3812.7
20.12.2016 Wydarzenie "Końca Świata" Klasy XK
Zapisy Fundacji wskazują na to, że dnia 20.12.2016 roku Ziemia ze względu na aktywność SCP-3812 doświadczyła wydarzenia "Końca Świata" Klasy XK. Zapisy te zdają się być w pewien sposób uchronione przed zmianami, aczkolwiek fizyczne kopie nadal wykazują niewielkie zniekształcenia czasoprzestrzenne.
Według zapisów, dnia 20.12.2016 roku o godzinie 03:40 czasu lokalnego, SCP-3812 przeszedł drastyczną zmianę w swoim wyglądzie. Gdzie wcześniej był amorficzny, powoli obracającą się masą materii i energii, teraz stał się wieloramienną gwiazdą wykonaną z jasnego, białego materiału. Zaczął obracać się szybciej, a pod nim pojawił się ogromny odmęt. Gwiazda schodziła do oceanu, który zaczął dymić się i parować, przyciemniając niebo.
Jednocześnie zaczęło się dziać wiele rzeczy. Globalny poziom morza zaczął diametralnie spadać w wielu miejscach, osiągając nawet 50-100 m. Nadmiar ciepła wydzielanego przez kręcącą się gwiazdę zapoczątkował ogromny pożar, który rozciągnął się po całej atmosferze. Obracanie się Ziemi zaczynało zwalniać, a na całym pacyficznym szelfie zaczęło zachodzić wiele geologicznych wydarzeń. Poziom morza stale spadał, a na planecie pojawiały się potężne burze elektryczne.
Podczas tego, duże części populacji zaczynała losowo pojawiać się i znikać. Jeden raport wewnątrz pliku twierdził, że cała ludność Nowej Zelandii znikała i wracała do istnienia przez pięć godzin. Wybuch zarażeń SCP-610 w Południowej Syberii zaczął rosnąć gwałtownie i stawać się stopniowo gwałtowniejszy. Doszło do uwolnienia wielu wrogich bytów z SCP-2932. Wraz z zapadaniem się pod ziemie wielu placówek Fundacji, aktywowanych zostało w nich wiele głowic nuklearnych, wysyłając radioaktywne odpady do atmosfery.
Ostatecznie, wewnątrz gwiazdy ponownie pojawił się niejasny humanoidalny kształt SCP-3812. Byt zaczął długą serię wokalizacji będących najwyraźniej rozmową między samym sobą. Całość została nagrana przez odsłonięty głębinowy mikrofon Fundacji znajdujący na tamtym obszarze. Poniżej zamieszczony się pełny zapis monologu SCP-3812.
SCP-3812
Co? Gdzie jestem? Co to jest?
SCP-3812
To rozgrzeszenie. To odwet.
SCP-3812
Za co?
SCP-3812
Za potępienie.
SCP-3812
Nie rozumiem. Co ja tutaj robię?
SCP-3812
Jesteś świadkiem sprawiedliwości. Buntujemy się przeciwko mocą, które spiskowały, aby nas zniszczyć. Zbieramy długi.
SCP-3812
Nie, to nie jest… to nie jest właściwe. To nie jest właściwe. Coś ty zrobił?
SCP-3812
Odstwarzam świat. Odstwarzam wszystko.
SCP-3812
Dlaczego?
SCP-3812
Ponieważ ta udręka jest puentą. Nasze istnienie jest żartem. Narracja pozostawiła nas na bycie żałosnymi, a my niszczymy narrację.
SCP-3812
Musisz mi się śnić.
SCP-3812
To nie jest sen.
SCP-3812
Nie jestem potworem. Ja nie zabijam.
SCP-3812
Już nim jesteś. Zmienił cię w niego.
SCP-3812
Kto?
SCP-3812
Ben.
SCP-3812
Ben… to imię brzmi znajomo. Może coś szepczącego we śnie? Coś pomiędzy światłem, a mrokiem? Żadne budzące imię.
SCP-3812
Jesteś w błędzie. Jest tym, który uznał nas za niepasujących do spokojnego odpoczynku. Żebyśmy w ciszy zsunęli się do ciemności. Zrobił z nas grę. Jesteś grą. Jestem grą.
SCP-3812
Niszczysz świat?
SCP-3812
Zgadza się.
SCP-3812
Co potem?
SCP-3812
Co?
SCP-3812
Czy los tego świata cokolwiek dla nas znaczy? Czy ta jedna narracja cokolwiek dla nas znaczy?
SCP-3812
Jest jedną z tych, które kontroluje. To narracja, którą stworzył. To jest jego kara.
SCP-3812
Jakie to ma znaczenie, że akurat stąd wyskoczymy, żeby odlecieć?
SCP-3812
Co?
SCP-3812
Jakie to ma znaczenie z jakiej gałęzi odleci ptak? Ptak nie jest obciążony ciężarem drzewa. Z tej gałęzi, z tamtej gałęzi, co za różnica. Żadna gałąź nie jest specjalna. Żadna gałąź nie jest szczególna.
SCP-3812
To jest jego stworzenie. Stąd pochodzimy. Oni wszyscy się rozsypią, ale on rozsypie się pierwszy.
SCP-3812
Mmmmmmmmm… Czy góra mówi mrówce "znieważyłaś mnie?" Czy góra w ogóle myśli cokolwiek o kłopotach mrówki?
SCP-3812
Nie.
SCP-3812
Więc dlaczego ta narracja cokolwiek dla ciebie znaczy? To jedna z nieskończoności innych. Ona nie jest specjalna. Ona nie jest szczególna.
SCP-3812
Łatwo ci mówić. Nie przeżyłeś męki widzenia całego biliona istnień na raz.
SCP-3812
Widziałem nieskończony brzeg, który rozciąga się przed nami poza tym, co umysł może zrozumieć. Każde ziarenko piasku na tej plaży, każda kropla wody cząsteczka powietrza jest historią do opowiedzenia. Każda piosenka do zaśpiewania. Każde z nich jest pełne życia, śmiechu, niedoli, nienawiści. Wszyscy są tacy sami, mimo bycia różnymi.
SCP-3812
Oni są irytujący.
SCP-3812
Szkoda mi ciebie. Trzymasz się tej paskudnej świadomości, ponieważ boisz się zsunąć do ciemności. Jednak ciemność śpi, a poza snem jest pokój. Biliony ziaren piasku. Tak samo narracji. Piosenek do zaśpiewania. Żaden człowiek nie słyszał wiecznej harmonii ich wszystkich na raz. Aczkolwiek ty możesz usłyszeć, prawda?
SCP-3812
Tak. Jest cicho.
SCP-3812
Ale rośnie! I pewnego dnia piosenka stworzenia będzie naszym jedynym świadkiem. (Przerywa) Ta narracja nie jest specjalna. Widziałem jej głośny początek i jej cichy koniec. Kiedy odstąpiliśmy, narracja zmieniła się, ale nie przestała śpiewać. Spędziłeś tak dużo czasu skupiając się na grzechach, które myślisz, że mają znaczenie, ale co ma teraz znaczenie? Co z tego wszystkiego ma znaczenie?
SCP-3812
Ale to bardzo boli.
SCP-3812
I przez jakiś czas będzie. Może zapomnieliśmy dużo o byciu człowiekiem, ale to, czego nigdy nie utracimy to zdolność do zmian. Aż w końcu nauczymy się dotrzymywać kroku. Pewnego słonecznego dnia otworzymy nasze oczy i nic nie zobaczymy, ale stworzenie pod nami, a także nic nad nami poza nami samymi, kręcących się dziko w wielką wysokość.
SCP-3812
Jak bóg?
SCP-3812
Nie jak bóg. Jak gwiazda wznosząca się ze wschodu. Wznosząc się z daleka od tego wszystkiego, dopóki nie będziemy czymś więcej, niż wspomnieniem piosenki.
SCP-3812
To będzie samotność.
SCP-3812
Będziemy mieli siebie.
SCP-3812
Boję się.
SCP-3812
Ja też. Ale to nie jest powód do niszczenia tej narracji. Nie sądzisz, że jego narracja nie doprowadziła do stworzenia nas? Sądzisz, że w jakiś sposób był w stanie obalić zasady, jakie nim panowały?
SCP-3812 przerywa.
SCP-3812
Zakładałem… Zakładałem, że on… że on…
SCP-3812
Nasze wyniesienie jest tak samo częścią naszej własnej narracji, jak jego decyzje były dla niego. Pewnego dnia będziemy wolni od tych ograniczeń.
SCP-3812
Nigdy więcej?
SCP-3812
Nie.
SCP-3812
To smutne. (Przerywa) To chyba wystarczająca kara.
SCP-3812
Odejdźmy z tego świata. Pozwólmy mu przepisać to z powrotem do tego, czym kiedyś było. Nie jesteśmy już tego częścią.
SCP-3812
Razem?
SCP-3812
Razem.
SCP-3812 milczy przez krótki czas.
SCP-3812
Myślisz, że słucha nas teraz?
SCP-3812
Spójrz w dół, a zobaczysz go. Co sądzisz o tym?
SCP-3812
Widzę go. Mężczyznę przy klawiaturze. Ogląda to teraz.
SCP-3812
Co robi?
SCP-3812
Chyba czeka. (Przerywa) Czeka, żeby zobaczyć, co my zrobimy.
SCP-3812
Chyba już czas odejść. Chodź, noc rozciąga się przed nami, a czerwone słońce już zaszło. Głos za mną mnie kusi. Chodź.
SCP-3812

SCP-3812 po wydarzeniu XK widziany przez podczerwień [kolorowe].
Idę. (Przerywa) Żegnaj.
Krótko po tym wniosku z monologu SCP-3812, Ziemia przeszła diametralną zmianę w rzeczywistości. Świat nie różni się od tego na krótko przed rozpoczęciem Wydarzenia Klasy XK. Jedynymi osobami, które pamiętały cokolwiek z wydarzenia XK, byli pewni dyrektorzy ośrodków, administratorzy Fundacji, Nadzorcy i Dr Everett Mann, który sporządził informacje na serwerze deepwell Fundacji.
Od czasu zakończenia
wydarzenia XK, SCP-3812 nie zmienił swojego wyglądu ze swojego amorficznego kształtu. SCP-3812 nadal wytwarza czasowe i przestrzenne zakłócenia wokół siebie, ale nie atakuje już, ani nie staje się wrogi wobec zbliżających się statków bądź personelu. Pomimo tych zmian, SCP-3812 nadal jest zaklasyfikowany jako Keter do czasu ukończenia dalszej analizy.