Information

Wnętrze SCP-7819.
Name: brak wolnych miejsc
Author: Carter_Quentin
Rating: 6/6
Created at: Sat Feb 08 2025
Identyfikator podmiotu: SCP-7819
Klasa podmiotu: Keter/Niezabezpieczone
Specjalne Czynności Przechowawcze
Jeżeli znajdujesz się obecnie pod wpływem SCP-7819, natychmiast przejdź do Dodatku 1.
SCP-7819 jest w dalszym ciągu obiektem trwających badań; jeśli uważasz, że miałeś kontakt z anomalią, natychmiast skontaktuj się z Kierownikiem Badań.
Opis
SCP-7819 to drapieżna przestrzeń, która manifestuje się wzdłuż zjazdów z numerowanych autostrad w kontynentalnych Stanach Zjednoczonych. Wygląd SCP-7819 jest zazwyczaj stały; przypomina mały przydrożny hotel lub motel (choć dokładny układ budynku może się różnić) oferujący wolne pokoje, identyfikowany przez zewnętrzne oznakowanie jako Rest-Eazy Inn.
Aby kierowca doświadczył manifestacji SCP-7819 musi zostać spełnionych kilka warunków:
Po zbliżeniu się do SCP-7819 kierowca pojazdu zacznie odczuwać głębokie poczucie zmęczenia i znużenia; nie jest do końca jasne, czy jest to naturalna reakcja na zobaczenie możliwości odpoczynku po kilkunastu godzinach prowadzenia pojazdu, czy anomalne zjawisko wywołane przez SCP-7819 w celu zwabienia kierowców. Niezależnie od tego, poczucie zmęczenia będzie towarzyszyć kierowcy, gdy zjedzie z drogi i wjedzie na parking zajazdu.
Jeżeli kierowca ominie SCP-7819, poczucie zmęczenia nie zniknie, a w niewyjaśnionych okolicznościach jego pojazd zostanie przetransportowany kilkanaście kilometrów w tył. Jeśli kierowca ponownie ominie SCP-7819, zostanie ponownie przetransportowany w tył, a proces ten będzie się powtarzał, dopóki nie zaparkuje na terenie SCP-7819.
Kierowca nie będzie w stanie uciec przed tym zjawiskiem, dopóki nie opuści pojazdu, nie wejdzie do SCP-7819 i nie wykona szeregu wymaganych działań. Działania te mogą się różnić, ale liczne manifestacje SCP-7819 umożliwiło opracowanie stosunkowo stałego planu działań, pozwalającego na odprawienie należytych rytuałów i przetrwanie SCP-7819.
Jeżeli znajdujesz się obecnie pod wpływem SCP-7819, przejdź do Dodatku 1. Zachowaj spokój i nie spiesz się; dla przetrwania w SCP-7819 ważniejsze od szybkości są dokładność i efektywność. Powodzenia.
Dodatek 1
Poradnik Przetrwania SCP-7819; aktualny na dzień 26 Marca, 1996 r.
Przestrzeń
Parking
Instrukcje
Zaparkuj swój samochód na wolnym miejscu parkingowym. Postaraj się wybrać miejsce, które otoczone jest przez inne pojazdy; nie chcesz rzucać się w oczy. Gdy już zaparkujesz, opuść pojazd. Zabierz ze sobą tylko niezbędne rzeczy: urządzenie, na którym czytasz ten dokument; twój telefon komórkowy; torebkę lub portfel; oraz torbę z kosmetykami i najważniejszymi przedmiotami. Dodatkowy bagaż i ubrania będą cię tylko spowalniać. Jeśli jesteś służbowo wyposażony w broń palną lub posiadasz ją prywatnie, nie zabieraj jej ze sobą.
Zanim wejdziesz do lobby budynku, pozostań przez pewien czas na parkingu. Przyjrzyj się innym zaparkowanym samochodom wokół ciebie; zauważysz pewne niespójności, takie jak koła z drewna, bezsensowne symbole w miejscu logo producentów czy kształty/modele pojazdów niepasujące do żadnych faktycznych rzeczywistych samochodów produkowanych przez firmy motoryzacyjne. Unikaj zaglądania przez ich okna.
Jeśli na parkingu znajduje się duży płonący pojazd, nie zbliżaj się do niego. Jeśli to możliwe, udawaj, że go tam nie ma. Wejdź do lobby, zanim ogień zgaśnie.
Badacz Adam Middleton: Postąpiłem zgodnie z protokołem i zaparkowałem mojego 4Runner'a pod tym obskurnym seks-motelem. Było tylko jedno wolne miejsce; cała reszta parkingu była już zajęta. Zabrałem parę rzeczy, które miałem przy sobie i wygramoliłem się z auta. Zaparkowałem obok dużego Dodge Caravan'a, choć, nie do końca. Wyglądał… jakbyś opisał komuś Caravan'a i ta osoba opisała go komuś jeszcze innemu, po czym ta osoba musiała stworzyć jego model z pamięci przy pomocy papier mache. Przez przypadek uderzyłem w niego ręką i zdałem sobie sprawę, że jest zrobiony chyba z jakiegoś gipsu, a także, że jest pusty w środku.
Tak mnie to zdziwiło, że zacząłem sprawdzać inne auta. Wszystkie takie były. Logo i designy z pozoru wyglądające jak znane mi marki z dzieciństwa, ale przy bliższym przyjrzeniu się nie miały kompletnie sensu. Były tylko fasadami i to tak dosłownie. Nie bałem się, ale na pewno mnie to zaniepokoiło. To jak gdy wiesz, że ktoś próbuje cię uspokoić i podnosi ci to tylko ciśnienie.
Przestrzeń
Lobby
Instrukcje
Gdy tylko wejdziesz do lobby, od razu skieruj się w stronę recepcji. Nie będzie przy niej nikogo; możesz zadzwonić jeden raz dzwonkiem, jeśli cię to uspokoi.
Poczekaj w lobby i nie opuszczaj go. Zanuć sobie swoją ulubioną piosenkę; cisza panująca w lobby była opisywana jako przytłaczająca. Przestań nucić, gdy zdasz sobie sprawę z dźwięków dobiegający zza lady. Przeskocz przez ladę. Powinny znajdować się za nią zamknięte drzwi, stukające jakby ktoś był po drugiej stronie. Wsłuchaj się w dobiegające odgłosy i zapisz je.
Gdy staną się one głośniejsze, kilkukrotnie uderz pięścią w drzwi. Nie odzywaj się. Po jakimś czasie klucz do pokoju zostanie wysunięty ci przez szparę. Może to nie zadziałać przy pierwszej próbie; powtarzaj do skutku. Podziękuj i odejdź.
Agentka Mari Kayer: Nie mam pojęcia, co się dzieje. Drzwi są szczelnie zamknięte, ale słyszę wszystko za nimi i za papierowymi ścianami. Dość obrzydliwe dźwięki. Na tyle ciche, że muszę dociskać ucho do drzwi, by cokolwiek usłyszeć. Mokre uderzenia jakby ktoś walił wilgotnym ręcznikiem o podłogę, w kółko i w kółko. Jest też to cykliczne, mokre kaszlenie. Uderzania cichną przy kaszlu. I te jęki. Brzmią, jakby były wydawane w bólu, jakby ktoś tam umierał z głodu. Ich wysokość raz rośnie, raz spada, ale zawsze je słychać. Słyszę też szepty, a czasem słyszę też to wszystko na raz — jęki, szepty i kaszel. Ilu tam jest ludzi?
Spróbowałam szarpnąć za klamkę i wszystko ucichło. Wszystko poza jęczeniem. Zamarłam, a po kilku sekundach wszystkie odgłosy wróciły. Pojebane.
Przestrzeń
Winda
Instrukcje
Twój pokój zawsze będzie na wyższym piętrze, a ty nie będziesz w stanie znaleźć schodów, zmuszając cię do skorzystania z windy. Zauważ, że przyciski są ułożone w bezsensowny sposób i mają niejasne napisy. Naciśnij ten, który podpowiada ci intuicja. W windzie nigdy nie będzie z tobą innej osoby; jeśli kogoś zobaczysz, pamiętaj, że nie jest to człowiek. Zachowaj wobec niej odpowiednią ostrożnością, nie spuszczaj z niej wzroku i zawsze stój plecami do ściany.
Jeśli postać będzie przypominać starszego, schludnie ubranego mężczyznę w drogim garniturze i płaszczu, nie wchodź do windy. Będzie się do ciebie uśmiechał, komplementował twój wygląd i przytrzyma dla ciebie drzwi. Będzie to robił nawet przez kilka minut, wielokrotnie próbując przekonać cię do wejścia. Grzecznie, ale stanowczo powiedz, że "tylko przechodzisz" i "poczekasz na następną". Nie stawaj w progu, nie jest on w stanie wyjść poza windę. W końcu odpuści.
Jeśli postać przypomina kobietę w średnim wieku ubraną w strój turystyczny, możesz wejść do windy i pojechać na swoje piętro. Jazda nią potrwa znacznie dłużej, niż powinna — może trwać nawet do pół godziny. Nie panikuj i odpowiedz na próby nawiązania rozmowy przez kobietę. Nie bądź z nią szczery; kłam jawnie i bezczelnie na temat każdego możliwego szczegółu, w tym tych oczywistych, takich jak twoje pochodzenie etniczne i wiek. Ona to doceni.
Jeśli postać przypomina młodego włóczęgę, możesz bezpiecznie wejść do windy. Nie będzie się odzywać, ale może zaproponować ci przytulanie; przyjęcie tego gestu nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji i zależy od twojego uznania. Gdy dotrzesz na swoje piętro, może zaoferować ci mały przedmiot, na przykład blaszaną kaczkę lub ceramiczną popielniczkę. Przyjmij go z wdzięcznością i trzymaj go pod ręką.
Starszy Badacz Aamir Mirahi: Nogi się pode mną uginały z nerwów. Miałem przynajmniej farta, że dostałem włóczęgę, a nie wilka z Wall Street. Wydawał się miły. Nie mógł mieć więcej niż 19 czy 20 lat i był ubrany w kompletnie znoszone ciuchy. Wszedłem i staliśmy tak obok siebie, jadąc na moje piętro, gdy wyciągnął ręce w moją stronę. Jakoś tak po prostu pozwoliłem mu się przytulić. Był to porządny uścisk. Dawno nikt mnie tak nie przytulił. Słowem się nie odezwałem. Tulił mnie tak przez kilka sekund, jakby czuł, że tego potrzebuje, po czym odsunął się, dał mi pudełko z zapałkami wypełnione liśćmi i tyle go widziałem.
Przestrzeń
Korytarze
Instrukcje
Wyjdziesz z windy do jakiegoś rodzaju korytarza. Sprawdzanie co jest napisane na kluczu, nic ci nie da; albo nie będzie na nim żadnego numeru, albo będzie on niemożliwy. Twój pokój da o sobie znać, gdy się do niego zbliżysz. Zacznij iść przez korytarz.
Unikaj sprawdzania innych pokoi w korytarzu. Drzwi mają wizjery i nawiązanie kontaktu wzrokowego może zwrócić niepożądaną uwagę. Trzymaj wzrok skierowany w dół i ignoruj wszelkie poczucie bycia obserwowanym. Unikaj robienia hałasu; inni goście śpią. Korytarz na ogół nie jest jedną prostą linią i można w nim znaleźć różne dodatkowe przestrzenie.
W pewnym momencie dotrzesz do rozwidlenia. Natrafisz na nie bez względu na to, czy zewnętrzna topologia SCP-7819 na to pozwala; podejrzewa się, że są to dwie zupełnie odmienne przestrzenie. Z tego powodu zalecane jest, aby nie pozostawać przy nim dłużej niż kilka minut. Personel, który zwlekał z opuszczeniem rozwidlenia, zgłaszał występowanie otępiających bólów głowy i uczucia paranoi. Najlepszym sposobem na uniknięcie tego efektu jest wybranie losowego kierunku i ruszenie w jego stronę. Nie jest jasne czy SCP-7819 dostosowuję się do umysłu jednostki, czy na odwrót, ale jest to obecnie najskuteczniejsza metoda na znalezienie swojego pokoju. Rozpoznasz go, gdy do niego dojdziesz.
Oficer Louis Deleon: Nie mam pojęcia, jak długo szedłem. Co najmniej czterdzieści minut i to licząc tylko od momentu, gdy zacząłem sprawdzać zegarek. Towarzyszyły mi tylko niekończące się, włochate dywany, migające żółte światło i gówniane korporacyjne obrazy na ścianach. Myślałem, że to po prostu jeden długi prosty korytarz. Na początku rzeczywiście tak było, ale potem wszystko się zmieniło — korytarz nagle skręcił ostro w prawo, a potem w lewo. Potem schodami w dół, obok palarni, przez wąskie przejście. Konstrukcja budynku nie miała żadnej spójności — bardziej przypominała bezsensowną mieszankę wszystkich hosteli, w jakich kiedykolwiek byłem, złączonych w jeden. A potem zaczęło się robić naprawdę dziwnie. Dywan zmienił kolor z szarawego beżu w wzór przypominający ten z siedzeń w autobusach? Na ścianach pojawiły się zasłony, ale były przybite do nich gwoździami, przez co nie dało się ich odsunąć. Każda kolejna para drzwi była o kilka centymetrów wyżej nad ziemią, aż w końcu dosłownie w połowie przechodziły przez sufit.
To nie jest miejsce przeznaczone dla ludzi.
Przestrzeń
Pokój
Instrukcje
Otwórz drzwi za pomocą klucza. Natychmiast poczujesz chłód w powietrzu; to normalne. Nie zamykaj za sobą drzwi, dopóki nie zapalisz wszystkich świateł w pokoju i nie upewnisz się, że jesteś w nim sam. Jeżeli zauważysz drzwi prowadzące do pokoju przylegającego, przysuń do nich jeden z mebli lub zabarykaduj je w jakikolwiek inny sposób.
Układ pokoju jest zmienny i może być zupełnie bezsensowny, możesz na przykład mieć problemy z przemieszczaniem się, a sam pokój może posiadać niepasujące do siebie zestawy mebli, czy też dziesiątki krzeseł wypełniające pokój i będące jego jedyną zawartością. Postaraj się poczuć w nim komfortowo. Łazienka może być zamknięta od środka, nie powinno cię to martwić, chyba że istnieją przesłanki, że ktoś może być w środku. W takim wypadku zabarykaduj drzwi najszczelniej, jak się da.
Możesz zostawić światła zapalone lub je zgasić. Wejdź do łóżka i przykryj się. Jeśli pokój posiada telewizję, możesz ją włączyć, by się uspokoić; według personelu najlepszy jest do tego kanał Home and Garden Television. W końcu uda ci się zasnąć.
Badacz Brett Stevens: Mój pokój miał trzy łóżka, rozchodzące się i skierowane w stronę jednego centralnego punktu: badziewnej mikrofalówki, która nie była nawet podłączona do prądu. Zupełnie zbiło mnie to z tropu, wyglądało, jakby zaprojektowała to osoba niemająca zielonego pojęcia, w jaki sposób żyją ludzie. Wszedłem, upewniłem się, że wszystko jest w porządku i odłożyłem moje rzeczy. Odlałem się i odkryłem, że łazienka jest sztuczna. Kanalizacja nie była przyłączona do toalety, a prysznic był zrobiony z jakby dykty, jak rekwizyt z planu filmowego. Nie była to najdziwniejsza rzecz, jaka mnie do tej pory spotkała, ale z jakiegoś powodu niezwykle mnie to wkurwiło. Wyszedłem i prześlizgnąłem się przez pokój do łóżka. Niemal od razu poczułem się niesamowicie zmęczony pomimo okoliczności. Ledwo byłem w stanie utrzymać oczu otwarte, zacząłem już odpływać, gdy zdałem sobie sprawę, że nie sprawdziłem, co jest pod łóżkiem.
Przestrzeń
Basen
Instrukcje
Obudzisz się w hotelowej wannie z hydromasażem. W krytej części basenu nie będzie żadnej innej osoby oraz choć fizycznie będziesz obudzony, dalej będziesz odczuwał psychicznie wyczerpany; to normalne. Niedaleko ciebie może stać stolik z niewielkim radiem grającym piosenkę z twojego dzieciństwa, choć jakość odbieranego sygnału będzie słaba. Jeśli to możliwe spróbuj je dostroić, ale nie zmieniaj stacji. Pod żadnym pozorem nie zmieniaj stacji.
Możesz opuścić jacuzzi i podejść do głównego basenu. Na ogół będzie on mieć nietypowy kształt i konstrukcję. Zauważysz, że napięcie powierzchniowe wody jest wyższe — uformowało grubą, szczelną membranę, która uniemożliwia obiektom przedarcie się przez nią. Z tego powodu nie wchodź do wody; utopisz się. Możesz zauważyć poruszające się pod membraną kształty. Zignoruj je.
Wróć do wanny z hydromasażem i wejdź do niej. Tym razem zanurz się całkowicie. Wbrew oczekiwaniom, gdy będziesz już całym ciałem pod wodą, nie odczujesz ciepła; poczujesz przenikliwe, gryzące zimno, jakbyś wszedł do lodowatej wody. Zignoruj to i otwórz oczy. Odkryjesz, że wanna jest dużo głębsza, niż się spodziewałeś. Popłyń na dno i chwyć mały przedmiot leżący na dnie. Przyjrzyj się mu po wynurzeniu z wody.
Znajdziesz swoje ubrania starannie ułożone na pobliskim stole. Wysusz się i ubierz, zanim wrócisz do swojego pokoju.
Agentka Sabrina Maxwell: Zawsze uwielbiałam hotelowe baseny. Mają w sobie coś wyjątkowego – choć sama nie wiem co. Z jakiegoś powodu zawsze byłam w nich sama. Były dla mnie idealnym miejscem do relaksu, gdzie mogłam zanurzyć się w kompletnej samotności.
Ten był inny. W jakiś nieskończenie, nieopisywalny sposób wydawał się być nie taki. Wszystko w tym miejscu wydawało się zaprojektowane z myślą, by być jak najbardziej niewygodne. Od echa odbijającego się od sufitu po wodę będącą na tyle blisko twojego głosu, by cię rozkojarzyć. Kąty i kontury basenu były nienaturalne, jakby ktoś nigdy wcześniej nie widział basenu. Na ścianach wisiały setki kół ratunkowych.
Główny basen był… niepokojący. Przez tę membranę wszystko pod nią było niewyraźne i trudne do rozpoznania. Mimo wszystko byłam wstanie dojrzeć cztery rozmazane, poruszające się kształty, pływające w tę i we w tę. Jeden z nich miał ludzki kształt. W pierwszej kolejności myślałam, że to inny człowiek, uwięziony czy coś i spróbowałam się zbliżyć. Nie weszłam do wody, ale przyłożyłam rękę do błony. Ten kształt podpłynął z drugiej strony i przycisnął dłoń w miejsce mojej. Trzymało ją tak przez chwilę.
Po czym zaczął walić pięścią w membranę, próbując przedrzeć się jak dzikie zwierzę. Słyszałam jego piski pod wodą. Krzyknęłam, cofnęłam się, zabrałam moje rzeczy i wybiegłam. Na szczęście sprawdziłam główny basen dopiero po zebraniu przedmiotu z dna jacuzzi. Był to pierścionek zaręczynowy, mój pierścionek zaręczynowy. Straciłam go wieki temu. Spuściłam go w toalecie hotelu, w którym akurat nocowałam.
Przestrzeń
Strefa Śniadaniowa
Instrukcje
Po drodze do swojego pokoju natrafisz na strefę śniadaniową obok lobby. Światła będą zapalone i będzie ona otwarta mimo nocnej pory za oknem. Wejdź do niej.
Na stole będzie rozłożona duża ilość jedzenia. Większość będzie z jakiegoś powodu niejadalna, choć część żywności będzie zdatna do spożycia; zignoruj je. Nie czuj się źle z tego powodu, zamiast tego podejdź do jedynej innej osoby w strefie śniadaniowej. Dosiądź się do jej stołu, gdy będzie jeść.
Będzie próbowała przekonać cię, byś został. Grzecznie, ale stanowczo odmów. To sprawi, że zaboli cię serce, ale jest to konieczne, jeśli chcesz opuścić to miejsce. Będzie wielokrotnie próbować, a ty musisz wielokrotnie jej odmawiać, dopóki nie przestanie pytać.
Technik David Dominguez: Plastikowe owoce, styropianowe gofry, mętna woda zamiast kawy. Nie przesadzam, mówiąc, że to było dosłownie sztuczne jedzenie, wyłożone i zaprezentowane jak zwykłe śniadanie. Dziwne, ale trzymałem się instrukcji, zignorowałem to wszystko i skierowałem się prosto do mężczyzny siedzącego przy stole. Starszy facet, szare włosy, wyglądał jak typowy ojciec. Odgłosy jego przeżuwania były jedynym dźwiękiem wypełniającym pokój, nie licząc telewizora z zakłóconym sygnałem.
Wydawał się podekscytowany na mój widok. Po prosił mnie, bym zajął miejsce naprzeciwko niego i tak też zrobiłem. Zaczął zasypywać mnie gradem pytań — skąd jestem, dokąd jadę, jak długo jestem na trasie — ale nie w złowrogi sposób jak ci z windy. Po prostu chciał wiedzieć, czy wszystko w porządku i czy spędziłem miło czas. Starałem się nie czuć źle, ignorując wszystkie jego pytania i powtarzając tylko, że "Chce wyjść".
Odniosłem wrażenie, że często to słyszy. Ale był uparty. "Co mogę zrobić, by uczynić twój pobyt lepszym?" Wybacz, mówię mu, ale chcę już iść. "Nie podobają ci się nasze udogodnienia?" Są w porządku; ale nadal chce wyjść. "Czy nie uważasz, że to miłe nie musieć martwić się problemami codzienności? To ośrodek wypoczynkowy!" Może — ale wole problemy od tego tutaj. Walczyłem z częścią mnie, która przyznawała mu trochę racji.
W pewnym momencie posmutniał. "Czy jest cokolwiek, co przekonałoby cię do zostania tu?" Nie.
Wydaje się, że to zaakceptował. Powiedział mi, abym położył się i wymeldował się rano. Gdy wychodziłem, dalej tam siedział, sam.
Przestrzeń
Wymeldowanie
Instrukcje
Obudzisz się późno następnego ranka, bez względu na to, kiedy zaśniesz. Zbierz swoje rzeczy i opuść pokój. Zauważysz drastyczną zmianę w układzie SCP-7819 i teraz będzie dużo łatwiejszy w nawigacji. Niektóre drzwi w korytarzu będą otwarte na oścież oraz miniesz kilka wózków do sprzątania, tak jakby trwało sprzątanie pokoi. Poza tobą nie będzie nikogo w pobliżu. Udaj się do windy i zjedź do lobby.
Choć przy recepcji również nikogo nie będzie, po prostu odłóż tam swój klucz. Opuść SCP-7819, wejdź do swojego pojazdu (parking będzie pusty) i wyjedź na autostradę. Jedź, dopóki nie będziesz w stanie skontaktować się z najbliższą placówką Fundacji i zgłosić napotkania SCP-7819.
Badaczka Taya Andrews: Światło dnia sprawia, że wszystko wydaje się inne. Labirynt dywanów i korytarzy zdawał się teraz po prostu dziwny, a nie złowrogi. Zjechałam na dół i oddałam mój klucz w pustej recepcji. Strefa śniadaniowa znów była zamknięta. Wyszłam na zewnątrz, słońce świeciło. Wsiadłam do auta, wróciłam na I-10, ustawiłam lusterko wsteczne na hotel i wtedy zniknął. Tak szybko, jak się pojawił.
Gdy byłam mała, jeździłam z rodzicami na wiele wycieczek samochodowych, więc spędziłam dużo czasu w motelach. Wiecie, o czym mowie: chujowe przydrożne zakwaterowanie z ciasnymi pokojami za pół darmo. Stare dywany, niemodne meble z lat siedemdziesiątych, zlewy wystające z łazienki do pokoju i twarde materace. Żaden kurort, tylko miejsce na przespanie nocy. Przestrzeń przejściowa, do której masz tylko przyjść i zaraz odejść; nie zostawać na dłużej.
To chyba oczywiste, że motele to nie domy. Starają się, jak mogą, abyś czuł się jak w domu. Ale nie są w tym zbyt dobre, dlatego mają swój własny unikalny klimat. Wykalkulowanie zaprojektowane przez korporacje miejsca do odpoczynku. Istnieją, aby ludzie w nich przebywali, ale nie ma w nich niczego faktycznie ludzkiego. 7819 jest całkiem dobrym uosobieniem tego. Coś, co nie rozumie ludzi próbuje bezskutecznie zwabić ich skrawkami wspomnień pokoi motelowych i jacuzzi.
[Wzdycha]
Nie wiem. Nie wiem, czym tak naprawdę jest 7819; mogę tylko zgadywać na podstawie moich doświadczeń. Tak jak mówiłam, jako dziecko jeździłam na dużo wycieczek i na skraju tych autostrad żyją bardzo, bardzo dziwne rzeczy.
Jeśli postępowałeś zgodnie z tymi instrukcjami, opuścisz SCP-7819 bez problemów. Jeśli jednak tego nie zrobisz, nie winimy cię za to, że postanowiłeś zostać.